Dziennik Gazeta Prawana logo

Portugalia stanęła w miejscu. Wielki strajk

8 listopada 2011, 08:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Portugalia stanęła w miejscu. Wielki strajk
Shutterstock
We wtorek po północy nasilił się w Portugalii strajk transportu kolejowego i komunikacji miejskiej. Do trwającej od poniedziałku wieczorem akcji przystąpili pracownicy metra w Lizbonie i Porto oraz personel zajezdni autobusów i tramwajów w największych miastach.

Strajk prowadzą również spółki Soflusa i Transtejo, obsługujące promy rzeczne na Tagu w stolicy kraju, a także firmy transportu zbiorowego w Porto. Wszyscy wysuwają podobne żądania: odstąpienia rządu od kilkuprocentowych obniżek pensji, restrukturyzacji przedsiębiorstw transportowych oraz gwarancji utrzymania etatów w spółkach.

Najwcześniej do akcji strajkowej przystąpili maszyniści. Już w poniedziałek wieczorem na tory nie wyjechały 64 pociągi na terenie całego kraju. Z kolei we wtorek po północy do protestu przystąpili inni pracownicy państwowej spółki kolejowej Comboios Portugueses (CP).

Chociaż związkowcy zapowiedzieli, że kolej wznowi ruch około południa, to władze spółki CP ogłosiły, iż nie należy się spodziewać, aby we wtorek na torach pojawił się jakiś pociąg. "Z naszych informacji wynika, że żaden pociąg nie wyjedzie przez cały dzień; nie będzie też kolejowego transportu zastępczego" - poinformowała rzeczniczka prasowa CP, Ana Portela.

Oczekuje się, że metro w Lizbonie zacznie jeździć we wtorek około południa. W metrze w Porto sytuacja ma ulec normalizacji dopiero w godzinach wieczornych.

Akcja strajkowa jest współorganizowana przez związki zawodowe pracowników transportu kolejowego i miejskiego, a także przez dwie największe portugalskie centrale związkowe CGTP i UGT.

Zaprezentowany w październiku br. rządowy plan strategii dla transportu przewiduje fuzje kilkunastu spółek transportowych, m.in. połączenie stołecznego metra ze strukturami spółki Carris, obsługującej autobusy miejskie. Jej zadłużenie w 2010 r. wyniosło ok. 600 mln euro.

W Lizbonie planowane jest ograniczenie rozkładu linii autobusowych o 10 proc. i zamknięcie metra o dwie godziny wcześniej. Oszczędnościowy program przewiduje też rzadsze kursowanie pociągów podmiejskich i dalekobieżnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj