Dziennik Gazeta Prawana logo

Breivik nie zgadza się z psychiatrami: Błędy, kłamstwa...

3 grudnia 2011, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Breivik nie zgadza się z psychiatrami: Błędy, kłamstwa...
Media
Sprawca lipcowej masakry w Oslo i na wyspie Utoya Anders Behring Breivik kwestionuje raport psychiatrów, którzy uznali go za niepoczytalnego - powiedział jeden z jego adwokatów, Odd Ivar Groen, cytowany w sobotę przez gazetę "Verdens Gang".

"Obejrzeliśmy znaczną część raportu, który przedstawia jego rozmowy z psychologami. Zareagował stwierdzeniem, że raport zawiera błędy, kłamstwa i że jego oświadczenia zostały wyjęte z kontekstu" - powiedział obrońca.

Podkreślił, że jego klient "nie podziela oceny psychiatrów", według której jest chory psychicznie. Zdaniem Breivika, lekarze nie znają wystarczająco ideologii politycznych. "Jego zdaniem, zakwalifikowali jako dziwaczne pewne jego oświadczenia, których on za dziwaczne nie uważa" - wskazał obrońca. Dodał, że Breivik nie zna całości raportu.

Agencja AFP przypomina, że dzień po werdykcie psychiatrów Breivik według adwokata "był trochę zdziwiony, ale jednocześnie powiedział, że oczekiwał najgorszego".

Jak ogłoszono we wtorek, dwoje biegłych psychiatrów wyznaczonych przez sąd uznało Breivika za niepoczytalnego. Psychiatrzy rozmawiali z nim łącznie przez 36 godzin, przestudiowali nagrania z policyjnych przesłuchań oraz rozmawiali z jego matką.

O tym, czy sprawca masakry może odpowiadać za swoje czyny, ostatecznie zdecyduje jednak sąd. Proces Breivika rozpocznie się 16 kwietnia przyszłego roku. Na nim psychiatrzy przedstawią w całości swą opinię.

W przypadku uznania przez sąd jego niepoczytalności Breivik nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej, lecz skierowany przymusowo i na czas nieokreślony na leczenie do szpitala psychiatrycznego. Decyzja o przymusowym leczeniu w szpitalu psychiatrycznym będzie weryfikowana co trzy lata.

Breivik przyznał się do zamachów w Oslo i na wyspie Utoya, w których 22 lipca zabił 77 osób, ale nie poczuwa się do winy. Twierdzi, że jako dowódca norweskiego ruchu oporu sprzeciwił się wielokulturowości. Śledztwo nie potwierdziło istnienia takiego ruchu. Ustalono, że Breivik najprawdopodobniej zaplanował i przeprowadził ataki na własną rękę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj