Dziennik Gazeta Prawana logo

Białoruska telewizja zaniżyła liczbę uczestników protestów w Moskwie

26 grudnia 2011, 18:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aleksjej Nawalny w czasie demonstracji opozycyjnej w Moskwie
Aleksjej Nawalny w czasie demonstracji opozycyjnej w Moskwie/PAP/EPA
Zdaniem dziennikarzy w czasie sobotnich protestów na ulice Moskwy mogło wyjść nawet 100 tysięcy ludzi. Znany opozycyjny bloger Aleksiej Nawalny szacuje, że było ich aż 200 tysięcy. Nawet rosyjska policja przyznaje, że protestujących było niemal 30 tysięcy. Ale białoruska państwowa telewizja wie lepiej. Według niej w Moskwie swe niezadowolenie z wyników wyborów wyraziło... kilkuset manifestantów.

Sobotnie protesty "O wolne wybory", organizowane przez opozycję, zgromadziły na ulicach Moskwy tysiące ludzi. Szacunki mediów i samych opozycjonistów różnią się znacznie. Jednak nikt w Rosji nie posunął się tak daleko, jak białoruska telewizja państwowa.

W serwisie informacyjnym białoruskiej telewizji podano informację o proteście, który w sobotę zorganizowano na Prospekcie Sacharowa w Moskwie. "Towarzyszyły mu oskarżenia i obelgi, które rzucali wobec siebie liderzy partii, pozostających poza Dumą Państwową" - mówił spiker. 

http://www.youtube.com/watch?v=OKaj-KokfG8#!

Doskonałą pracę wykonał także montażysta, który wybrał ujęcia znudzonych i nie najmłodszych uczestników demonstracji. 

Ryzykowny był za to wybór eksperta, który komentował moskiewskie wydarzenia. Były członek rosyjskiej Najwyższej Rady Rusłan Chasbułatow przekonywał, że "z państwem nie ma żartów". Jednak to właśnie ten człowiek w 1993 roku, w czasie słynnego kryzysu konstytucyjnego nawoływał obywateli do wyjścia na ulicę i organizacji protestów przeciwko polityce Borysa Jelcyna. Demonstracje przerodziły się wówczas w starcia, a wszystko skończyło się mrożącymi krew w żyłach scenami, kiedy na moskiewskie ulice w październiku wyjechały czołgi. Sam Chasbułatow trafił do więzienia, z którego na mocy amnestii wyszedł kilka miesięcy później.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło newsru.com
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj