Czarno-białe nagranie pokazuje tłumy ocalałych pasażerów, stojących na boku przewróconego statku Costa Concordia. Widać, jak pojedynczo, trzymając się liny, ześlizgują się do szalup ratunkowych.

Reklama

http://www.youtube.com/watch?v=G2rwfv70xIs

Na jaw wychodzą kolejne relacje świadków wypadku. 68-letnia Francuzka Daniele Perruchon, która była na statku ze swym przyjacielem świętującym 80. urodziny, opowiada, że na własne oczy widziała członków załogi, którzy robili wszystko, by się uratować. "Słyszałam dzieci, które płakały, że nie chcą umierać. Mężczyźni odpychali je, próbując jak najszybciej wydostać się ze statku" - opowiada, a jej relację cytuje "Daily Mail". Wiadomo już, że statek w czasie akcji ratunkowej opuścił kapitan Francesco Schettino.

Do tej pory odnaleziono 11 ciał, wciąż wiele osób jest zaginionych. W związku z tym, że wrak statku, który w piątek wieczorem uderzył o skały na Morzu Tyrreńskim i zaczął tonąć, zaczął się poruszać i może wpaść w głębinę, ratownicy wstrzymali poszukiwania. W chwili katastrofy na pokładzie było ponad cztery tysiące osób.