Dziennik Gazeta Prawana logo

Rok temu obalono Mubaraka. Dziś nikt nie świętuje tego dnia

11 lutego 2012, 20:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rok temu upadł reżim Mubaraka. Jednak Egipcjanie nie mają czego świętować. Zamiast demokracji dostali wojskową juntę i parlament opanowany przez islamistów. Świecka opozycja chciała dziś nawet ogłosić strajk generalny, jednak apel spotkał się z minimalnym odzewem. Przyszłość kraju faraonów rysuje się w czarnych barwach.

Egipt obchodził w sobotę pierwszą rocznicę obalenia prezydenta Hosniego Mubaraka. Wezwanie na ten dzień do strajku generalnego w proteście przeciwko powolnemu tempu odchodzenia od rządów wojskowych spotkało się jednak ze słabym odzewem. Strajk powszechny ogłoszony przez aktywistów domagających się natychmiastowego odejścia rady wojskowej, która zastąpiła obalonego Mubaraka, nie spowodował większych zakłóceń. Byli mu przeciwni przywódcy religijni i ugrupowania polityczne, w tym islamiści, którzy są dominującą siłą w egipskim parlamencie.

Normalnie funkcjonował kairski dworzec kolejowy i port lotniczy. Bez zakłóceń kursowało metro i autobusy miejskie. Przedstawiciele władz egipskich poinformowali, że żegluga po Kanale Sueskim odbywała się bez przeszkód. "Jesteśmy głodni i musimy wykarmić nasze dzieci" - cytuje Reuters kierowcę autobusu w Kairze, który nie przyłączył się do strajku, do którego wezwały ugrupowania liberalne i lewicowe, część studentów i niezależne związki zawodowe. Armia, sławiona rok temu za pomoc w obaleniu Mubaraka, jest dziś jednak coraz ostrzej krytykowana za sposób, w jaki rządzi Egiptem. Uczestnicy wielu protestów wątpią w zapowiedź przekazania w połowie roku władzy przez wojskowych prezydentowi wyłonionemu w wyborach.

Państwowe media egipskie prowadziły kampanię przeciwko strajkowi generalnemu w rocznicę obalenia Mubaraka. Podkreślano, że obecnie naród ". Rządząca Egiptem Najwyższa Rada Wojskowa ostrzegła w piątek, że krajowi grożą spiski mające na celu obalenie władzy i destabilizację. W oświadczeniu odczytanym w telewizji przedstawiciele Rady ostrzegli przed "spiskami, których celem jest obalenie instytucji państwa egipskiego i jego upadek, tak by zapanował chaos i zniszczenie, ku zadowoleniu wrogów". Egipscy przywódcy wojskowi często obwiniali nieokreślone "obce siły" o sianie w kraju niepokoju.

W piątek tysiące Egipcjan demonstrowało w pobliżu ministerstwa obrony w Kairze, domagając się natychmiastowego zakończenia rządów wojskowych. Przeciwnicy armii apelowali również, by sobota, w rocznicę obalenia Mubaraka, stała się dniem "nieposłuszeństwa obywatelskiego" i strajków. Protestujący oskarżali wojskowych o to, że za wszelką cenę chcą zachować władzę i dopuszczają się naruszeń praw człowieka na skalę porównywalną z epoką Mubaraka.

W odpowiedzi armia zapowiedziała rozmieszczenie dodatkowych sił w całym kraju, aby zapewnić bezpieczeństwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj