Dziennik Gazeta Prawana logo

Zachód i opozycja krytykują syryjskie referendum

26 lutego 2012, 19:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Uczestnik syryjskich protestów
Uczestnik syryjskich protestów/Shutterstock
Fikcją i pustym gestem Zachód i syryjska opozycja nazwały referendum ws. nowej konstytucji, które odbyło się w niedzielę w Syrii. Mimo trwającego głosowania siły rządowe nie zaprzestały ataków; od soboty zginęło w nich ok. 120 osób.

Sekretarz stanu USA Hillary Clinton nazwała referendum . Prezydent Syrii Baszar el-Asad wykorzysta udział części Syryjczyków w jako - oceniła w wywiadzie dla stacji CBS News w Maroku.

Szefowa amerykańskiej dyplomacji ponowiła też apel do syryjskich żołnierzy i biznesmenów wspierających reżim w Damaszku. - powiedziała Clinton. - dodała.

Do krytyki dołączyły się Niemcy. - powiedział szef MSZ Guido Westerwelle.

Syryjska opozycja zaapelowała o bojkot głosowania i udział w strajku generalnym.

Część syryjskiego społeczeństwa poszła do urn, argumentując, że należy korzystać z gotowości reżimu do pójścia na jakiekolwiek ustępstwa. Wskazywano przy tym, że jeszcze przed rokiem referendum nie byłoby do pomyślenia. Niektóre osoby mówiły, że naciskano na nie, by nie brały udziału w głosowaniu.

Mimo głosowania - przedstawianego przez reżim jako kompromis wobec wielomiesięcznych protestów - w niedzielę nie ustawały ataki sił rządowych, głównie w prowincjach Dara, Idlib i Hims. Od soboty w atakach zginęło ok. 120 osób - podało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) poinformował, że z przyczyn logistycznych ewakuacja rannych, w tym dwóch zachodnich dziennikarzy, z Hims, oczekiwana w weekend, odbędzie się prawdopodobnie dopiero w poniedziałek.

Opozycyjna Narodowa Rada Syryjska wezwała w niedzielę alawitów, mniejszość religijną skupioną wokół Asada i służącą w jego armii, by przeszła na stronę przeciwników reżimu. - podano w komunikacie.

Według Asada reforma konstytucyjna po referendum ma polegać na rezygnacji partii BAAS z jej pozycji praktycznie jedynej dotychczas partii rządzącej, utworzeniu rządu koalicyjnego, w skład którego weszliby "przedstawiciele wszystkich sił" oraz na przeprowadzeniu do lata br. wyborów parlamentarnych. Silna pozycja prezydenta ma być utrzymana. Nowa konstytucja ogranicza liczbę prezydenckich kadencji do dwóch, jednak zapis ten najprawdopodobniej nie obejmie wieloletnich rządów Asada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj