Dziennik Gazeta Prawana logo

Niewidomy dysydent wykiwał chiński reżim

27 kwietnia 2012, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niewidomy chiński dysydent Chen Guangcheng - zagorzały krytyk polityki jednego dziecka - potwierdził, że uciekł z miejsca zamieszkania, gdzie przebywał w areszcie domowym. Powiadomił o tym w internecie, w apelu skierowanym do premiera Wena Jiabao.

Chen, prawnik samouk, którego ucieczka stała się sensacją w Chinach, wybrał - jak pisze AFP - niezwykły sposób, by w kilkunastominutowym nagraniu zwrócić się bezpośrednio do premiera wobec świadków, czyli społeczności internautów.

Dysydent potwierdził, że uciekł i zwrócił się do Wena o wszczęcie dochodzenia w sprawie złego traktowania samego Chena i jego rodziny przez lokalne władze.

Powiedział, że nie było to łatwe, lecz uciekł, i że wszystko, co mówiono w internecie o przemocy wobec niego i jego rodziny ze strony lokalnych władz jest prawdą. Zaapelował też o zagwarantowanie bezpieczeństwa rodzinie, gdyż obawia się zemsty na najbliższych, gdy on jest .

- ostrzegł Chen w nagraniu wideo zamieszczonym na portalu YouTube.

Dysydent, który dokumentował przymusowe aborcje i inne przypadki łamania praw człowieka w Chinach, uciekł ze swego domu, w którym od ponad półtora roku przebywał w areszcie domowym - poinformowali w piątek obrońcy praw człowieka. Nie wiadomo, gdzie jest.

Bob Fu, działacz na rzecz praw człowieka mieszkający w USA, powiedział agencji AFP, że Chen opuścił w niedzielę zwykle dobrze strzeżony dom w miejscowości Dongshigu, a jego przyjaciele wywieźli go w bezpieczne miejsce, poza prowincję Szantung we wschodnich Chinach. Później dodał, że jest "w 100 procentach pewny", że Chen jest w Pekinie. Nie był jednak w stanie potwierdzić, czy w amerykańskiej ambasadzie.

Areszt domowy Chena był pilnie obserwowany przez Zachód i miejscowych obrońców praw człowieka. Ci ostatni postrzegają tego prawnika samouka, który stracił wzrok na skutek przebytej w dzieciństwie choroby, jako zdeterminowanego bojownika walczącego z nadużyciami polityki jednego dziecka.

Chen Guangcheng spędził cztery lata w więzieniu za ujawnienie przymusowych aborcji i sterylizacji w wiejskiej społeczności, z której pochodził. Po jego uwolnieniu lokalne władze umieściły go w areszcie domowym, mimo że - jak informują agencje - nie było ku temu podstaw prawnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj