Francuski aktor postanowił wreszcie powiedzieć prezydentowi Francji, co o nim myśli. Zadzwonił do Pałacu Elizejskiego i długo rozmawiał z Francoise Hollande'm. Głowie państwa dostało się za "skłócanie Francuzów".
Rozmowa była długa, ale spokojna - informuje Pałac Elizejski - donosi RMF FM. Depardieu wyjaśnił prezydentowi, dlaczego chce nagle wyjechać z Francji. Nie mogę zostać w kraju plującym na osoby, które osiągnęły sukces - powiedział. Hollande'owi dostało się też za to, w jaki sposób rząd traktuje milionerów. Depardieu oskarżył prezydenta i jego urzędników, że "skłócają Francuzów" i prowadzą nagonkę na ludzi sukcesu. Uznał, że głowa państwa nienawidzi tych, którym się powiodło.
Aktor potwierdził też, że na stałe wyjeżdża z Francji. Nie powiedział tylko, czy przyjmie rosyjskie obywatelstwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane
Zobacz
|