Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiadomo, gdzie są Polacy. Nie ma szans, by tam dotrzeć

7 marca 2013, 19:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Źródło zdjęcia: http://polskihimalaizmzimowy.pl
Źródło zdjęcia: http://polskihimalaizmzimowy.pl/Inne
Dramat na Broad Peak trwa. Szef projektu Polski Himalaizm Zimowy twierdzi, że wie, gdzie są zaginieni Polacy. Problem w tym, że dotarcie do nich jest już niemożliwe. Członkowie wyprawy jednak wciąż czekają...

Szef projektu Polski Himalaizm Zimowy Artur Hajzer jest przekonany, że wie, gdzie są himalaiści. Tomasz Kowalski jest, jego zdaniem, na przełęczy 7900 metrów i nie ma sił i środków, aby ktokolwiek do niego dotarł. Himalalista zresztą prawdopodobnie już nie żyje. Natomiast Maciej Berbeka, zdaniem Hajzera, na wysokości 7700 metrów mógł spaść w przepaść podczas zejścia. Artur Hajzer dodał, że znalezienie ciał jest teraz praktycznie niemożliwe. Dopiero latem ktoś może natrafić na ślady Polaków. Hajzer dodał, że nigdy w historii polskiego himalaizmu nie sprowadzano do kraju ciał tych, którzy zginęli w wysokich górach.

O braku szans na odnalezienie Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego mówi też kierownik wyprawy, Krzysztof Wielicki. Polacy będą jednak jeszcze do jutra oczekiwali na zaginionych. Nie zostały też zlikwidowane obozy wyprawy. Gdyby któryś z himalaistow do nich dotarł, znalazłby tam żywność i sprzęt biwakowy.

Rano z bazy III obozu na wysokość 7000 metrów wyszła dwójka pakistańskich wspinaczy. Ich zadaniem będzie dodatkowy przegląd i obserwacja kopuły szczytowej z innego punktu niż baza. Na noc wrócą do bazy.

Artur Małek i Adam Bielecki, którzy razem z Berbeką i Kowalskim zdobyli przedwczoraj Broad Peak, wrócili w dobrej kondycji fizycznej i bez odmrożeń.

Himalaista Leszek Cichy powiedział, komentując sytuację, że zawiódł czynnik ludzki. Wskazał, że pokonanie jednego z odcinków po zdobyciu szczytu zajęło himalaistom osiem godzin, a nie jedną, jak planowano.

Przedwczoraj polska ekspedycja jako pierwsza zdobyła Broad Peak zimą. To 12. co do wysokości szczyt świata. Dwóch z czterech zdobywców szczytu nie daje znaku życia od środy. Wczoraj powinni pojawić się w obozie na wysokości 7400 metrów, ale tam nie dotarli. Tego samego dnia uznano ich za zaginionych.

Synoptycy zapowiadają na jutro załamanie pogody w masywie Karakorum.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj