Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin śledzi obławę w Bostonie

19 kwietnia 2013, 20:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władimir Putin
Władimir Putin/AP
Prezydent Władimir Putin oczekuje oficjalnych informacji w sprawie zamachu terrorystycznego w Bostonie. O dokonanie zamachu w trakcie bostońskiego maratonu są podejrzani dwaj emigranci pochodzenia czeczeńskiego: Dżochar i Tamerlan Carnajewowie. Tamerlan został zastrzelony przez amerykańską policję.

Według rzecznika prezydenta, Dmitrija Pieskowa, pełnego wyjaśnienia wymaga informacja o czeczeńskich korzeniach terrorystów. - stwierdził rzecznik Władimira Putina. Zdaniem Pieskowa, nie ma znaczenia czy to Czeczeńcy, Rosjanie, Kirgizi czy Turcy. W jego opinii, terroryści na całym świecie powinni być traktowani niezwykle surowo.

Agencja Interfax ustaliła, że starszy z braci Carnajewów - Tamerlan - przebywał w ubiegłym roku przez kilka miesięcy w Rosji. Rosyjskie służby specjalne wyjaśniają, czy mógł w tym czasie przejść trening terrorystyczny w jednym z ekstremistycznych ugrupowań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj