Donald Tusk przekonywał dziennikarzy, że władze w Warszawie i Zagrzebiu będą ściśle współpracować na forum Unii Europejskiej. - Mamy poczucie, iż Chorwacja, kolejny członek Unii Europejskiej, będzie systematycznie w grupie państw, wśród których Polska odgrywa istotną rolę. Do tej pory bez wyjątku we wszystkich sprawach mogliśmy liczyć na wsparcie i głos Chorwatów - deklarował Donald Tusk.

Reklama

W uroczystościach zabraknie za to kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Większość ekspertów uważa, iż powodem nieobecności Merkel jest niedoprowadzenie przez władze chorwackie do ekstradycji do Niemiec Josipa Perkovica, byłego agenta jugosłowiańskich służb specjalnych. Jest on od lat poszukiwany przez niemiecki wymiar sprawiedliwości w związku z podejrzeniem zamordowania w roku 1982 opozycjonisty z czasów jugosłowiańskich - Stjepana Djurekovica. Komentatorzy zwracają przy tym uwagę, że syn Perkovica jest obecnie doradcą prezydenta Chorwacji. Dla chorwackich władz jest to przykra niespodzianka, bowiem Zagrzeb wiąże spore nadzieje na poakcesyjne wzmocnienie kontaktów gospodarczych z Niemcami.

To jest szczególnie ważne, gdyż Chorwacja walczy z recesją. Według najnowszej prognozy Komisji Europejskiej poprawa sytuacji gospodarczej nastąpi dopiero w przyszłym roku.

W 2012 roku PKB kraju spadło o 2 procent, a ponad 18 procent obywateli jest bez pracy. Dodatkowo Bruksela przewiduje, że władze w Zagrzebiu będą zmagać się ze wzrostem deficytu budżetowego, który sięgnie 5% PKB. Z kolei dług publiczny w 2014 roku może wynieść 60% PKB.

Zagrzeb wystąpił do UE z wnioskiem o członkostwo w 2003 roku. Negocjacje akcesyjne rozpoczęły się w dwa lata później., a traktat akcesyjny podpisano 9 grudnia 2011 roku. W styczniu ubiegłego roku ponad 67 procent Chorwatów opowiedziało się w referendum za przystąpieniem swego kraju do Unii.