Finowie nie chcą ruchu bezwizowego z Rosją. W sondażu przeprowadzonym na zlecenie stołecznego dziennika "Helsingin Sanomat", zaledwie 14 procent mieszkańców kraju zgodziłoby się już obecnie na takie rozwiązanie. 25 procent uważa, że będzie to możliwe za 3 do 5 lat. Tyle samo odsuwa to na jeszcze późniejsze lata. Natomiast 24 procent sądzi, że nigdy do tego nie dojdzie. Pozostali nie mają zdania.

Wyniki badań są zaskakujące, bo - jak przypominają fińskie media - Rosjanie są w Finlandii największa grupą turystów zagranicznych, zostawiającą co roku w tym kraju około miliarda euro. W 2012 r. stanowili oni 47 procent spośród 7 milionów 600 tysięcy cudzoziemskich gości. W stosunku do poprzedniego roku był to wzrost o 10 procent. Jednocześnie o 17 procent zwiększyła się liczba noclegów gości z Rosji w fińskich hotelach i pensjonatach. Większość rosyjskich przybyszów to mieszkańcy Petersburga i okolic, przyjeżdżający do Finlandii na jeden dzień na zakupy, głównie ubrań i artykułów gospodarstwa domowego. Przeciętny Fin zdaje sobie z tego sprawę, ale - jak twierdzą specjaliści - niechęć do masowego rosyjskiego ruchu bezwizowego wynika głównie z obaw przed napływem elementów kryminalnych.