Amerykański Senat już cztery miesiące temu przyjął kompleksową reformę imigracyjną. Przewidywała ona między innymi otwarcie drogi do obywatelstwa Stanów Zjednoczonych 11 milionom nielegalnych imigrantów oraz zmianę zasad przyznawania wiz pracowniczych. W ustawie znajdowały się też zapisy, które mogły umożliwić zniesienie wiz dla Polaków.

Przeciwko ustawie protestowali jednak konserwatyści, dla których legalizacja pobytu nielegalnych imigrantów w USA to niezasłużona amnestia. Konserwatystom udało się sparaliżować prace nad liczącą 1300 stron ustawą. Wypowiedź przywódcy republikanów w Izbie Reprezentantów Johna Boehnera świadczy o tym, że reforma imigracyjna w wersji senackiej w tym roku niemal na pewno nie zostanie przyjęta.

Zwolennicy reformy, w tym prezydent Barack Obama, wciąż liczą na to, że uda się przeforsować niektóre elementy ustawy. Szanse na to są jednak niewielkie. Republikanie mówią, że pewne zmiany w sprawie imigracyjnym mogą zostać poddane pod głosowanie ale dopiero w przyszłym roku.