Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy stan w USA: z walutą Bitcoin, akademią Khana i drukarkami 3D

flaga USA
flaga USA/Shutterstock
W USA rosną w siłę dążenia secesjonistyczne domagające się utworzenia nowych stanów. Niezależności chcą przede wszystkim rolnicze, konserwatywne regiony. Za większą autonomią optuje jednak również liberalna Kalifornia. Lider secesjonistów Balaji Srinivasan proponuje powołanie wirtualnego stanu.

Scott Strzelczyk, 49-letni konsultant IT z hrabstwa Carroll w Marylandzie, przez lata patrzył, jak demokraci ze stanowego Kapitolu w Annapolis podnosili podatki. Gdy jednak w maju br. przeforsowano najbardziej restrykcyjne w kraju prawo o broni, czara goryczy się przelała. Strzelczyk ogłosił się liderem ruchu Inicjatywa na rzecz Nowego Stanu i poprzez Facebooka rekrutuje entuzjastów secesji. Powołanie do życia stanu Maryland Zachodni uważa za jedyny sposób, by ludzie o podobnych mu poglądach odzyskali reprezentację w rządzie. – – mówi DGP Strzelczyk.

Podobnie jest w Kolorado. W nadchodzących listopadowych wyborach samorządowych aż w 11 hrabstwach z północo-wschodniej części tego stanu odbędzie się referendum w sprawie utworzenia stanu Nowe Kolorado lub Kolorado Północne. Współczesnym kowbojom nie podobają się polityka antyrewolwerowa oraz rozwój sektora energii odnawialnej. Przywódca secesjonistów Sean Conway prognozuje, że nowy stan może poprzeć nawet 60 proc. głosujących, bo wiadomo, że secesja ma sens także ekonomiczny. Północno-wschodnie rubieże Kolorado dostarczają aż 80 proc. wydobywanego w stanie gazu i ropy.

Za całkowitą secesją z USA już od dwudziestu lat agituje sławetny, liczący ćwierć miliona sympatyków Ruch Nacjonalistów z Teksasu (Texas Nationalist Movement). A jeszcze dłużej – Partia Niepodległości Alaski. Jednak szanse na to, że na amerykańskiej fladze pojawi się wkrótce kilka nowych gwiazdek, są nikłe.

– mówi DGP Kit Wellman, politolog badający problem secesji z Washington University w Saint Louis w Missouri.

Jeden ruch secesjonistyczny na tle innych wyróżnia się jednak zdecydowanie. Jego przywódca Balaji Srinivasan, wykładowca na Uniwersytecie Stanforda i prezes firmy Counsyl, namawia współobywateli z Krzemowej Doliny do porzucenia Ameryki na rzecz życia w państwie wirtualnym, gdzie żaden polityk nie będzie dyktował stóp podatkowych ani hamował badań naukowych, zwłaszcza w sektorach mocno obecnie regulowanych przez państwo, takich jak genetyka czy cybernetyka. Struktury do życia w takim państwie już istnieją.

– uważa Balaji Srinivasan. I wydaje się, że ma rację. Na razie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Eliza Sarnacka-Mahoney
Eliza Sarnacka-Mahoney
Dziennikarka, pisarka. Także działaczka społeczna, zaangażowana m.in. w sprawy edukacji
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNowy stan w USA: z walutą Bitcoin, akademią Khana i drukarkami 3D »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj