Rosja ma prawo do obrony Rosjan mieszkających na Ukrainie. Takie
oświadczenie przekazał szef rosyjskiego rządu premierowi Ukrainy.
Dmitrij Miedwiediew i Arsenij Jaceniuk przeprowadzili krótką rozmowę
telefoniczną - poinformowały służby prasowe rosyjskiego rządu.
Z lakonicznego komunikatu opublikowanego przez Moskwę wynika, że Miedwiediew ostrzegł Jaceniuka przed dalszą eskalacją napięcia na Ukrainie. Szefa rosyjskiego rządu niepokoi los Rosjan i rosyjskojęzycznej ludności Krymu, a także bezpieczeństwo Floty Czarnomorskiej stacjonującej na Krymie. Miedwiediew miał powiedzieć, że Rosja jest gotowa wprowadzić swoje wojska na Ukrainę dla ustabilizowania sytuacji społeczno-politycznej, zgodnie z mandatem otrzymanym od Rady Federacji.
Relacja na żywo w dziennik.pl
Wczoraj rosyjski senat wyraził zgodę na wojskową interwencję na Ukrainie. Ostateczna decyzja zależy teraz od prezydenta Władimira Putina. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapewnia, że prezydent jeszcze takowej nie podjął.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane