Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyścig zbrojeń w Azji. Japonia wkracza do gry

2 kwietnia 2014, 06:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Flaga Japonii
Flaga Japonii/Shutterstock
Chiny rozbudowują swoje siły zbrojne, tymczasem Japonia nie chce yć tylko biernym obserwatorem. Premier wprowadza kolejne zmiany, które kończą z pacyfistyczną, powojenną konstytucją.

Japonia kończy z obowiązującym od prawie pół wieku zakazem eksportu broni. Przyjęta wczoraj przez rząd Shinzo Abe zmiana to odpowiedź na coraz większe wydatki militarne Chin, która ma zarazem dać firmom z sektora zbrojeniowego dostęp do nowych rynków i nowych technologii.

Zakaz funkcjonował od 1967 r. - początkowo dotyczył on tylko krajów komunistycznych, objętych embargiem ONZ oraz uczestniczących lub mogących wkrótce uczestniczyć w konfliktach zbrojnych, lecz z czasem został rozszerzony na całkowite embargo. W latach 80. jednak zaczęto je nieco łagodzić, zezwalając na transfer technologii do Stanów Zjednoczonych.

Nowe zasady nie zezwalają wprawdzie na całkowitą swobodę w eksporcie, ale ograniczeń będzie znacznie mniej. Pozostają w mocy restrykcje na sprzedaż broni do krajów zaangażowanych w konflikty zbrojne i objętych sankcjami ONZ. Ponadto eksport jest możliwy tylko wtedy, gdy przyczynia się do światowego pokoju i służy japońskim interesom, japońska broń nie będzie mogła być odsprzedawana do państw trzecich, a wszystkie procedury eksportowe powinny być jawne i transparentne. W praktyce oznacza to, że Japonia będzie się koncentrować przede wszystkim na sprzedaży nieofensywnego uzbrojenia, jak łodzie patrolowe czy wykrywacze min, a nie czołgów czy rakiet.

Ale to i tak rewolucyjna zmiana dla sektora zbrojeniowego. - mówi Reutersowi Heigo Sato z Takushoku University w Tokio.

Embargo, które Japonia sama na siebie nałożyła, praktycznie wyeliminowało firmy zbrojeniowe, takie jak Mitsubishi Heavy Industries, Kawasaki Heavy Industries czy IHI, z zagranicznych rynków, a zarazem uniemożliwiło im ograniczanie kosztów i przeznaczanie większych środków na rozwój technologiczny. Jego zniesienie nie oznacza jednak, że japońskie firmy od razu podbiją zagraniczne rynki. - zwraca uwagę Bonji Ohara, analityk z think tanku The Tokio Foundation. Potencjalnymi nabywcami japońskich firm są Australia, która zainteresowana jest silnikami do łodzi podwodnych, czy Indie, które rozmawiają o zakupie hydroplanów.

Zniesienie embarga na eksport broni jest kolejnym krokiem premiera Abe w celu złagodzenia ograniczeń, które nakłada na Japonię narzucona jej po II wojnie światowej pacyfistyczna konstytucja. W zeszłym roku rząd Abe po raz pierwszy od 11 lat zwiększył budżet obronny kraju. Chce także, by japońskie siły zbrojne – które mają prawo tylko do obrony kraju - mogły uczestniczyć w zbiorowej samoobronie lub przychodzić z pomocą zaatakowanemu sojusznikowi.

Te działania budzą jednak zaniepokojenie w Chinach, które zarzucają Japonii, że wraca na drogę militaryzmu, choć same mają drugi największy budżet obronny na świecie i zwiększają go co roku o ok. 10 proc. Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) w 2013 r. Chiny wydały na obronność 166 mld dol., Japonia – 59,3 mld.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj