Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera po egzekucji w USA. Skazany na śmierć umierał przez 40 minut

30 kwietnia 2014, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Afera po egzekucji w USA. Skazany na śmierć umierał przez 40 minut
Shutterstock
To jedna z najdziwniejszych egzekucji w USA. Lekarze z więzienia w stanie Oklahoma podali skazańcowi zastrzyk, który nie zadziałał tak, jak powinien. Więzień, zamiast usnąć, zaczął charczeć i rzęzić. Umarł na rozległy atak serca po trwającej 40 minut agonii.

- ć - powiedziała po tym bulwersującym wypadku gubernator Oklahomy, Mary Fallin.

Skazanemu za morderstwo, gwałt i napady Claytonowi Locettowi podano midazolan - mieszankę trucizny stosowaną już w innych stanach. Po pierwszym zastrzyku, który miał go uspokoić i znieczulić, skazany jęczał z bólu. Nie podano mu więc kolejnych dwóch zastrzyków i wstrzymano egzekucję. Jednak kilkadziesiąt minut później Locett zmarł na zawał serca.

Zastrzyki z trucizną do wykonywania kary śmierci zgodnie z obowiązującymi procedurami przygotowują lekarze. Dochodzenie pokaże, jaki popełnili błąd.

W ubiegłym roku wykonano w Stanach Zjednoczonych 39 wyroków śmierci. Najwyższy wymiar kary obowiązuje w 32 amerykańskich stanach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj