Dziennik Gazeta Prawana logo

Więzień Guantanamo uwolniony po 14 latach. Nigdy nie usłyszał wyroku

30 października 2015, 17:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Shaker Aamer
Shaker Aamer/PAP/EPA
Jak to się stało, że legalnie mieszkający w Wielkiej Brytanii Shaker Aamer przez 14 lat siedział w kilku amerykańskich więzieniach, w tym w Guantanamo, bez wyroku żadnego sądu, a od pewnego momentu nawet bez zarzutów? Więzień wrócił do domu.

Shaker Aamer, obywatel Arabii Saudyjskiej, wyemigrował do Ameryki, kiedy miał 18 lat. Nie osiedlił się tam jednak na stałe - przeniósł się do Wielkiej Brytanii. Tam ożenił się i uzyskał prawo stałego pobytu. W 2000 roku postanowił jednak porzucić dotychczasowe życie i zająć się - jak twierdzi - działalnością charytatywną w Kabulu. Jednak wkrótce wydarzył się 11 września i zorganizowany przez Al-Kaidę zamach na USA. Stany Zjednoczone przy bezprecedensowym poparciu świata rozpoczęły operację militarną na terytorium Afganistanu.

Właśnie wtedy Aamer wpadł w ręce Amerykanów. USA nie dały wiary jego tłumaczeniom - przekonywały, że w górach niedaleko granicy z Pakistanem, gdzie go znaleziono, ciężko byłoby prowadzić jakąkolwiek działalność charytatywną. Tymczasem obrońcy Saudyjczyka przekonywali później, że tą drogą próbował on uciec z Afganistanu i przez Pakistan dostać się do Wielkiej Brytanii.

Aamer jak wielu pojmanych przez Amerykanów więźniów, trafił do więzienia w bazie wojskowej w Kabulu, a potem w Bagram. On sam, jak i jego prawnicy twierdzą, że był tam brutalnie torturowany: głodzony, bity i pozbawiany snu. I właśnie wtedy miał przyznać się, że był doradcą Osamy bin Ladena.

W 2002 roku trafił do Guantanamo - znajdującego się na Kubie amerykańskiego więzienia o zaostrzonym rygorze. Miał szansę z niego wyjść pięć lat później - Amerykanie postanowili wówczas zrezygnować ze stawiania mu zarzutów i zdecydowali o przymusowym przewiezieniu Aamera do Arabii Saudyjskiej. Mężczyzna jednak odmówił i pozostał w więzieniu na koleje 8 lat. Po latach pobytu w amerykańskiej niewoli Aamer wypracował sobie pozycję wśród współwięźniów. Według przecieków, wykazywał zdolności przywódcze, wielokrotnie wcielał się w rolę tłumacza dla współwięźniów. Nazywano go nawet profesorem. A USA miały się obawiać jego "rozległej wiedzy".

Wielka Brytania wielokrotnie próbowała podjąć rozmowy ze stroną amerykańską w sprawie uwolnienia Aamera - bezskutecznie. I to mimo że na przestrzeni lat uwolniono wszystkie osoby mocno związane z Wielką Brytanią. W jego obronie występowała m.in. Amnesty International, ale też prywatne osoby. Dużą popularnością cieszyła się zeszłoroczna akcja, kiedy przed brytyjskim parlamentem ustawiono dmuchaną sylwetkę więźnia, a inicjatorzy stali obok z transparentem z napisem "We stand with Shaker".

Przełom nastąpił w czerwcu na szczycie G7 w Niemczech. Wtedy w rozmowie z Barackiem Obamą, o więźnia upomniał się sam premier David Cameron. I najprawdopodobniej ta interwencja odniosła skutek.

Aamer jest ojcem czwórki dzieci, a najmłodszego z nich nigdy nie widział. Jak sam stwierdził, .

Rząd brytyjski oświadczył, że wdrożył wszystkie niezbędne procedury bezpieczeństwa. Oprócz tego zaznaczył, że były więzień ma prawo do mieszkania w Wielkiej Brytanii i nikt nie ma zamiaru zamykać go w więzieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło guardian.co.uk
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj