Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanina w Paryżu. Nie żyje dwoje terrorystów. Kobieta się wysadziła

18 listopada 2015, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policjant w czasie nocnej operacji w Paryżu, w dzielnicy Saint-Denis
Policjant w czasie nocnej operacji w Paryżu, w dzielnicy Saint-Denis/PAP/EPA
Zakończyła się obława w podparyskim Saint Denis - informuje francuska policja. Zginęły dwie osoby, pięciu policjantów zostało rannych. Aresztowano siedem osób.

Jak relacjonuje z Paryża specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, rano policjanci rozpoczęli szturm na mieszkanie, w którym miały być osoby związane z niedawnymi zamachami w Paryżu. Cała dzielnica jest odcięta od świata.

Według wstępnych informacji, w mieszkaniu miało być sześć osób. Prokuratura potwierdziła, że w obławie zginęła kobieta, która gdy zaczął się szturm, wysadziła się w powietrze. Drugi zabity to jeden z członków grupy, którego trafiła kula snajpera. Rannych zostało pięciu policjantów.

8435210-policjant-w-czasie-nocnej-operacji.jpg
Policjant w czasie nocnej operacji w Paryżu, w dzielnicy Saint-Denis
8435178-policjant-w-czasie-nocnej-operacji.jpg
Policjant w czasie nocnej operacji w Paryżu, w dzielnicy Saint-Denis

W obławie zginął policyjny pies, został trafiony przez któregoś z zabarykadowanych przestępców. Antyterroryści zatrzymali jak dotąd siedem osób, w tym trzech spośród członków grupy oraz mężczyznę i kobietę, którzy znajdowali się w pobliżu szturmowanego mieszkania.

Francuskie media informują, że cała grupa miała rzekomo planować ataki na dzielnicę finansową Paryża, La Defense. Celem policyjnej operacji miał być Abdelhamid Abbaoud, organizator zamachów terrorystycznych w Paryżu. Do tej pory przypuszczano, że jest on w Syrii.

Cała dzielnica Saint Denis jest odcięta od świata, a część mieszkańców została ewakuowana. Policja dokładnie sprawdza wszystkie samochody, jadące do Saint Denis. Wiadomo, że tamtejsze szkoły nie zostaną dziś otwarte.

Policyjną akcję na bieżąco śledzą zarówno prezydent Francois Hollande i premier Manuel Valls, jak i ministrowie obrony, spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych, którzy są w pałacu prezydenckim.

8434954-policjant-w-czasie-nocnej-operacji.jpg
Policjant w czasie nocnej operacji w Paryżu, w dzielnicy Saint-Denis

W piątkowych zamachach w Paryżu zginęło 129 osób, a ponad 400 zostało rannych. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie. Zamachy miały zostać przeprowadzone przez grupę 9 osób. Siedmiu napastników zostało zabitych w ich trakcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj