Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjski polarnik chciał przejść samotnie Antarktydę. Zmarł po przejściu 1725 kilometrów

25 stycznia 2016, 20:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Antarktyda
Antarktyda/Shutterstock
Nie żyje brytyjski polarnik, który w podjął próbę samodzielnego przejścia Antarktydy trasą przez biegun południowy. Były oficer, 55-letni Henry Worsley, zmarł w szpitalu, po podjęciu go z trasy przez ekipę ratowników.

Henry Worsley opadł z sił po przejściu na nartach 1725 kilometrów. Po ponad dwóch miesiącach w drodze, był już zaledwie 45 kilometrów od celu swojej wyprawy. Ratownicy wyruszyli na pomoc Worsley’owi, kiedy nadał swój ostatni komunikat:

W sobotę przewieziono go do szpitala w Punta Arenas na południu Chile, ale wczoraj polarnik zmarł tam z powodu zapalenia otrzewnej.

Hołd Henry’emu Worsley’owi złożyli między innymi książę William i książę Harry, który również brał udział w ekspedycjach polarnych, a także głównodowodzący brytyjskiej armii generał Sir Nick Carter.

Henry Worsley szedł trasa wytyczoną na początku XX wieku przez Ernesta Shackletona, który również nie zdołał osiągnąć celu swej wyprawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj