Niewiele brakowało, a premier Beata Szydło musiałaby nadrabiać swoje zapominalstwo dobrą miną. Szefowa polskiego rządu w czasie wizyty w amerykańskim Doylestown nie zabrała na mszę portfela. Tymczasem po kościele krążył już ksiądz z tacą do zbierania datków...
Premier polskiego rządu witały w kościele w Doylestown brawa. Miasto to jest ważnym ośrodkiem polonijnym na mapie USA. Znajduje się tu Narodowe Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, nazywane Amerykańską Częstochową.
Beata Szydło 23 kwietnia wzięła udział w mszy w polonijnym kościele. Uroczystość przebiegała w podniosłej atmosferze. W pewnym momencie jednak okazało się, że premier nie zabrała ze sobą portfela. Nie mogłaby więc rzucić datku na tacę. Na szczęście z opresji wybawiła ją konsul z Nowego Jorku Urszula Gacek. Dyskretnie zwinęła w dłoni banknot i podała szefowej polskiego rządu.
Moment przekazania pieniędzy zarejestrowała kamera telewizji Polsat News.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polsat News
Powiązane
Zobacz
|