Marszałek Senatu Stanisław Karczewski pytany, po co Beata Szydło
pojechała do USA, udzielił zaskakującej odpowiedzi. "Pani premier
pojechała w określonym celu..." – zaczął.
Premier Beata Szydło pojechała w weekend do USA – wizyta była krótka, a jej celem było podpisanie porozumienia klimatycznego w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Dodatkowo odwiedziła Ground Zero i tzw. amerykańską Częstochowę w Doylestown w Pensylwanii.
"Komentatorzy polityczni byli zdziwieni tym, że Szydło nie wykorzystuje tego pobytu, by wzmocnić relacje z administracją USA", podaje gazeta.pl.
– odpowiadał marszałek Senatu Stanisław Karczewski na pytanie, po co premier pojechała do USA.
– dodał już po podpowiedzi dziennikarki.
Po chwili podkreślił też, że Bronisław Komorowski, będąc w USA, nie zawsze spotykał się z ważnymi politykami i przedstawicielami administracji amerykańskiej. – skwitował.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zobacz
|