Dziennik Gazeta Prawana logo

"Telegraph": niepodległość Szkocji na rękę Putinowi

15 marca 2017, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Putin fot ID1974
Putin fot ID1974/Shutterstock
Felietonista brytyjskiego dziennika "The Telegraph" Con Coughlin ostrzegł w środę, że "osobą, która będzie najbardziej zachwycona deklaracją o drugim szkockim referendum jest rosyjski prezydent Władimir Putin".

Publicysta ocenił, że mimo komentarzy Putina o tym, że Wielka Brytania "jest małą wyspą, której nikt nie słucha", władze w Moskwie mają świadomość znaczenia Brytyjczyków w europejskiej i transatlantyckiej polityce obronnej.

Coughlin zaznaczył, że rozmieszczenie żołnierzy na obszarze Europy Środkowo-Wschodniej "wysyła jasny sygnał, że mimo przygotowań do Brexitu, rola Wielkiej Brytanii jako wiodącego członka NATO nie będzie zmniejszona w związku z opuszczeniem Unii Europejskiej". Dodał, że w jego ocenie prezydentura Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych może tylko wzmocnić relacje pomiędzy Londynem a Waszyngtonem.

- napisał.

Dziennikarz wyliczył, że najbardziej ucierpi m.in. sieć baz wojskowych na północy, w tym w Faslane, gdzie stacjonują okręty podwodne używane w systemie odstraszania nuklearnego Trident. Jedną z opcji byłoby jej przeniesienie do Plymouth na południowym zachodzie Anglii, ale ten proces kosztowałby ponad 3 miliardy funtów i trwał nawet kilkanaście lat, mogąc jednocześnie sprowokować szerszą dyskusję o tym, czy warto zachować okręty nuklearne.

Jak dodał, w przypadku zwycięstwa Szkockiej Partii Narodowej i ogłoszenia niepodległości Szkocji konieczne byłoby także przejrzenie dotychczasowych strategii bezpieczeństwa, w szczególności dotyczących systemów obrony powietrznej i morskiej.

Spekulując na temat rosyjsko-szkockich więzi, felietonista "Telegrapha" zwrócił uwagę na wygłaszane w przeszłości kontrowersyjne, prorosyjskie poglądy czołowych szkockich polityków, w tym byłego pierwszego ministra Alexa Salmonda, a także podkreślił, że rosyjska agencja Sputnik zdecydowała niedawno o otworzeniu nowego biura w Edynburgu, z którego "będzie prowadziła wojnę propagandową z resztą Wielkiej Brytanii".

Zorganizowanie referendum zapowiedziała w poniedziałek pierwsza minister autonomicznego rządu Szkocji, Nicola Sturgeon, która chce, aby Szkoci zagłosowali pod koniec 2018 roku lub na wiosnę 2019 roku w sprawie ogłoszenia niepodległości od W. Brytanii.

- dodała, zapowiadając, że podejmie kroki, aby "Szkoci mieli wybór pomiędzy "twardym Brexitem" a niepodległością".

Wniosek o referendum będzie oparty na zapisach ustawy o ustroju Szkocji (Scotland Act). Procedura musi zostać rozpoczęta przez lokalny szkocki parlament w Holyrood, w którym Szkocka Partia Narodowa i Szkocka Partia Zielonych mają razem większość, a następnie poparta przez obie izby parlamentu w Westminsterze, który z prawnego punktu widzenia miałby prawo weta.

Podczas pierwszego referendum niepodległościowego w 2014 roku 55 proc. wyborców zagłosowało za pozostaniem w W. Brytanii, a 45 proc. wybrało niepodległość. Według najnowszych sondaży poparcie dla niepodległości waha się na poziomie 48-50 procent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj