Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef amerykańskiej dyplomacji: Nie chcę robić niczego, co zamknęłoby kanały komunikacji z Rosją

13 czerwca 2017, 20:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rex Tillerson
Rex Tillerson/PAP/EPA
Sekretarz stanu USA Rex Tillerson, który stawił się na przesłuchaniu przed komisją spraw zagranicznych Senatu, powiedział, że pracuje nad ustabilizowaniem stosunków z Moskwą; ocenił też, że największym zagrożeniem dla USA jest Korea Północna.

Pytany o przyszłość sankcji nałożonych na Rosję, które będą w tym tygodniu tematem debaty w Senacie, Rex Tillerson powiedział, że nie chce robić niczego, co zamknęłoby "kanały komunikacji" z Moskwą.- wyjaśnił sekretarz stanu; dodał, że próby znalezienia płaszczyzny porozumienia koncentrują się na konflikcie w Syrii.

Tillerson ocenił, że w tej chwili relacje Ameryki z Rosją są na historycznie najniższym poziomie; zastrzegł jednak, że współpraca z Moskwą w sprawie konfliktu w Syrii Sekretarz stanu powiedział, że największym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych jest Korea Północna. Dodał, że Ameryka współpracuje z Chinami i Rosją w sprawie nacisków na Pjongjang, starając się też wyjaśnić, w jaki sposób ważne towary i surowce, w tym ropa naftowa, dostarczane są do tego kraju.

- wyjaśnił. Zapowiedział, że sprawa Korei Północnej będzie głównym tematem rozmów na wysokim szczeblu z przedstawicielami Chin, które odbędą się w przyszłym tygodniu.

Tillerson przyznał, że ze względu na brak międzynarodowej współpracy w tej kwestii USA rozważają możliwość nałożenia dodatkowych sankcji na kraje, które prowadzą interesy z Koreą Północną. Podkreślił, że Chiny podjęły , aby zwiększyć naciski na Pjongjang.

Sekretarz stanu bronił przed komisją senacką propozycji prezydenta Donalda Trumpa dotyczącej radykalnego ograniczenia środków na działalność Departamentu Stanu oraz amerykańskich agencji odpowiedzialnych za pomoc zagraniczną. Tillerson powiedział, że trwa przegląd Departamentu Stanu oraz Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego (USAID), który pozwoli ocenić, w jaki sposób należy je zreorganizować; dodał, że oczekuje, iż plan takich zmian będzie gotowy pod koniec 2017 roku.

Biały Dom zaproponował, by w przyszłorocznym budżecie federalnym cięcia wydatków na Departament Stanu i pomoc zagraniczną wyniosły około 19 mld dol.

Republikański szef komisji spraw zagranicznych, senator Bob Corker powiedział, że proponowane przez prezydenta zmiany budżetowe w tym obszarze nie zostaną zaakceptowane. Reuters wyjaśnia, że propozycje zredukowania wydatków na dyplomację i pomoc zagraniczną zostały skrytykowane w Kongresie zarówno przez Republikanów, jak i Demokratów.

Sekretarz stanu odniósł się też do planów dotyczących zmiany polityki wobec Kuby i powiedział, że kraj ten musi "podjąć wyzwanie związane z prawami człowieka", jeśli chce, aby USA nadal zmierzały do normalizacji stosunków z wyspą, zainicjowanej przez prezydenta Baracka Obamę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj