Dziennik Gazeta Prawana logo

Timmermans: Jestem optymistą ws. Polski, ale Komisja Europejska ma narzędzia

5 września 2017, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Frans Timmermans
Frans Timmermans/PAP Archiwalny
Wiceszef KE Frans Timmermans oświadczył w poniedziałek, że jest optymistą, jeśli chodzi o wypracowanie rozwiązania dotyczącego praworządności w Polsce, ale zastrzegł jednocześnie, że jeśli tak się nie stanie, UE użyje narzędzi, jakie ma do dyspozycji w tej sprawie.

-- powiedział podczas "Dialogu obywatelskiego" w Lublanie Timmermans.

Kolejny raz powtórzył, że w przypadku Polski mówimy o systemowym zagrożeniu dla praworządności. Jak tłumaczył, praworządność nie jest tylko grą dla prawników, lecz spoiwem, które trzyma UE. -- zaznaczył.

Zwracając się do słoweńskiej publiczności podkreślał, że w przypadku ich kraju tak właśnie się działo przez wiele lat, dlatego KE nie chce powrotu do takiej sytuacji w UE.

Timmermans zaznaczył, że prawo, traktaty służą temu, żeby i duzi i mali mieli tę samą pozycję. - - oświadczył wiceszef KE.

Powiedział też, że w Polsce to teraz duże pytanie, bo wprowadzana jest legislacja, która ogranicza tę niezależność władzy sądowniczej. Tłumaczył, że właśnie dlatego KE musi działać, żeby uchronić polski rząd przed popełnieniem tej pomyłki.

- - mówił Timmermans.

W ubiegłym tygodniu wiceszef KE relacjonując stan dialogu z Polską mówił, że najnowsza odpowiedź z Warszawy na zalecenia w sprawie praworządności nie pokazuje, że rząd planuje jakiekolwiek kroki, aby zająć się problemami, na które wskazała KE.

Po czwartkowej debacie z europosłami podkreślał, że KE jest bardzo blisko uruchomienia art 7. unijnego traktatu wobec Polski, ale uzależnia ten ruch od propozycji prezydenta Andrzeja Dudy i sytuacji sędziów Sądu Najwyższego. Z jego słów wynika, że jeśli zostaliby oni odwołani, wówczas KE uruchomi art. 7 unijnego traktatu.

Komisja Europejska prowadzi wobec Polski procedurę praworządności od początku 2016 roku. W połowie lipca KE ostrzegała, że jest bliska uruchomienia art. 7 traktatu, dopuszczającego sankcje, w związku z planowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie. Później jednak prezydent Duda zawetował dwie z czterech kwestionowanych przez Brukselę ustaw. Nie zmieniło to nastawienia KE, która cały czas podkreśla, że w Polsce istnieje systemowe zagrożenie dla praworządności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj