Za swoją wypowiedź hierarcha spotkał się z zarzutami ze strony polityków CSU - pisze we wtorek agencja dpa. powiedziała wiceprzewodnicząca ugrupowania i federalna minister ds. cyfryzacji Dorothee Baer na łamach dziennika "Handelsblatt". Jak dodała, nikt nie może zaprzeczyć, że
- powiedział "Handelsblattowi" należący do zarządu CSU Hans Michelbach, a były minister kultury w bawarskim rządzie Ludwig Spaenle krytykom decyzji o wieszaniu krzyży w urzędach zarzucił "celowo opaczne rozumienie" stojących za nią intencji. W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung" kardynał Marx, który jako arcybiskup Monachium i Fryzyngi stoi na czele także bawarskiego episkopatu, powiedział, że decyzja rządzącej w Bawarii CSU w sprawie krzyży doprowadziła do "podziałów, niepokoju, wrogości".
- powiedział. Jak dodał,
24 kwietnia rząd Bawarii wydał rozporządzenie, według którego we wszystkich podległych mu urzędach będą przy wejściach wisieć krzyże. Bawarski premier Markus Soeder z CSU zaznaczył, że krzyże nie mają być w tym przypadku symbolem chrześcijaństwa, lecz "wyznaniem tożsamości i dziedzictwa kulturowego" Bawarii. Dlatego nie będą znakami religijnymi, naruszającymi nakaz neutralności światopoglądowej - dodał.
Nowe rozporządzenie dotyczy wyłącznie placówek administracji krajowej, gdyż rząd Bawarii nie ma żadnych uprawnień w odniesieniu do działających na jej terytorium agend federalnych i samorządowych. Do tej pory wieszanie krzyży było obowiązkowe tylko w klasach w szkołach i w salach sądowych, ale znajdują się one także w niektórych bawarskich urzędach na mocy ich własnych decyzji. Z opublikowanego w weekend sondażu dla "Bild am Sonntag" wynika, że 64 proc. Niemców sprzeciwia się wieszaniu krzyży w urzędach państwowych. Nie chce ich tam 48 proc. katolików i 62 proc. protestantów.