Dziennik Gazeta Prawana logo

Prorządowa węgierska prasa: Za pół roku będziemy mogli sprzątnąć z instytucji UE wszystkich tych podłych łajdaków

13 września 2018, 12:48
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Viktor Orban w Parlamencie Europejskim
Viktor Orban w Parlamencie Europejskim/PAP/EPA
To zemsta sił proimigracyjnych na Węgrzech, przeprowadzona dzięki oszustwu - tak prorządowa prasa węgierska pisze w czwartek o przyjęciu w PE rezolucji ws. tego kraju. Prasa opozycyjna stawia pytanie, czy Fidesz pozostanie w Europejskiej Partii Ludowej.

– pisze wielkimi literami na pierwszej stronie dziennik "Magyar Hirlap". – wtóruje mu inny prorządowy dziennik "Magyar Idoek".

Obie gazety wyjaśniają, że do przyjęcia rezolucji, uchwalonej w środę w PE, potrzebna była większość dwóch trzecich głosów, którą uzyskano tylko dlatego, że do ostatecznego wyniku nie wliczono głosów wstrzymujących się, bo gdyby nie to, dokument nie zostałby przyjęty.

"Magyar Idoek" pisze, że "węgierski gabinet nie zostawi tak tej sprawy". Dziennik powołuje się na opinię europosłów węgierskich partii rządzących, że w sensie prawnym przyjęcie rezolucji ws. praworządności na Węgrzech jest nieważne oraz na wypowiedź europosła Jozsefa Szajera, że "rezolucja w rzeczywistości nie została przyjęta".

Publicysta Zsolt Bayer porównuje rezolucję PE z białą księgą z 1957 r., w której węgierscy komuniści wymienili "grzechy kontrrewolucji z 1956 r.". – pisze Bayer.

Jak dodaje, za pół roku "będziemy mogli sprzątnąć z instytucji unijnych wszystkich tych podłych łajdaków, przywrócić demokrację i w sojuszu z naszymi przyjaciółmi utworzyć w następnym Parlamencie Europejskim największą frakcję. Frakcję ludzi normalnych".

"Magyar Idoek" ocenia, że wraz ze środowym głosowaniem rozpoczęła się kampania przed wiosennymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, w której – jak ocenia szef ośrodka analitycznego Nezoepont, Agoston Samuel Mraz – "kluczową kwestią będzie to, czy utrzyma się proimigracyjna większość elity europejskiej".

Zdaniem Mraza wpływ na wynik głosowania miało "antywęgierskie stanowisko przywódców Europejskiej Partii Ludowej" (EPL).

– ocenia Mraz.

- podkreślił, argumentując tym opinię, że przyjęcie rezolucji nie jest dla Węgier niebezpieczne.

Prasa podejmuje też wątek ewentualności wykluczenia rządzących na Węgrzech partii z EPL. Szef prorządowego Centrum na rzecz Praw Człowieka Miklos Szantho ocenia, że dla Fideszu właśnie to jest największym zagrożeniem. Przypominając, że za przyjęciem rezolucji głosowało także wielu europosłów z EPL, wyraża przekonanie, że "akcja ta służy w istocie interesom (prezydenta Francji) Emmanuela Macrona, który dla celów planowanego własnego paneuropejskiego ruchu politycznego chce rozbić (Europejską) Partię Ludową".

Zdaniem również cytowanego przez "Magyar Idoek" szefa niezależnego Instytutu Republikon Gabora Horna na fakt poparcia rezolucji przez znaczną część europosłów EPL miało wpływ to, że węgierski "premier Viktor Orban bardzo źle wypadł we wtorek w swoim siedmiominutowym wystąpieniu". – ocenia.

Analityk wyraził przy tym opinię, że środowe głosowanie ma znaczenie raczej polityczne niż prawne, gdyż "procedura ta jest długim procesem, a czasu jest mało, bo zostało tylko dziewięć miesięcy kadencji parlamentu", a poza tym "polski rząd już zapowiedział, że jeśli sprawa trafi przed radę premierów, to skorzysta z weta i nie zostawi węgierskiego gabinetu samemu sobie".

Horn dodaje, że procedura ta nie służy ani Węgrom, ani UE, gdyż niestosowany nigdy wcześniej proces rodzi tyle pytań prawnych, że "może to poważnie nadszarpnąć spójność Unii".

Z kolei zdaniem komentatora "Magyar Hirlap" Sandora Faggyasa stawką środowego głosowania było to, "ilu i których europosłów EPL przegłosuje tę rojącą się od absurdalnych kłamstw i fałszywych zarzutów partaninę", czyli "czarno na białym wyjdzie na jaw, w jakim stanie jest największa europejska rodzina partyjna i jaki jest wewnętrzny stosunek sił".

Faggyas konkluduje, że "(Europejska) Partia Ludowa jest w kłopocie i jej obecni przywódcy wciąż nie dostrzegają, że dołączając się do mściwej kampanii lewicy przeciw rządowi Orbana, naciskając na Fidesz i ewentualnie go wykluczając, sami się osłabiają i obniżają swoje szanse w majowych wyborach do PE".

Jego zdaniem zwiększa to szanse na zwycięstwo proimigracyjnych lewicowych sił "multikulti" i powstanie "europejskich stanów zjednoczonych pod przywództwem Macrona, finansowanych przez Niemców"; a wtedy - dodaje Faggyas.

Natomiast lewicowy dziennik "Nepszava", nawiązując do większości 2/3 koalicji rządzącej w węgierskim parlamencie, tytułuje swój tekst na temat rezolucji: "Dwie trzecie nie zawsze przynoszą szczęście".

Gazeta ocenia, że po przegranej bitwie o rezolucję Orban może się szykować do następnej: o to, czy zostanie wykluczony z EPL. "Chwieje się fotel Fideszu w jego partyjnej rodzinie" – pisze w gazecie Janos Karpati, zwracając uwagę, że frakcja EPL "nie wybroniła węgierskiej partii członkowskiej".

– czytamy.

Karpati konkluduje, że "wszystko wskazuje na to, iż dla Orbana +już odjechał pociąg (Europejskiej) Partii Ludowej+ i nie może on liczyć na to, że dzięki jego polityce EPL obwoła go wodzem jako +prawdziwego następcę Helmuta Kohla+", a więc że przypuszczalnie członkowie EPL "nie chcą stanąć do walki w wyborach do Parlamentu (Europejskiego) w maju przyszłego roku pod orbanowskim sztandarem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj