Po zakończeniu marszu, który odbył się w dzielnicy Lublino w południowo-wschodniej części Moskwy, agencje informacyjne podały, że przebiegł on wyjątkowo bez ekscesów. Później jednak okazało się, że zatrzymano kilka osób. Co ważne jeszcze przed rozpoczęciem marszu policja zatrzymała jego głównego organizatora Dmitrija Karasiowa. Został on zwolniony dopiero po kilku godzinach.

Według niezależnej "Nowej Gaziety" w tegorocznym marszu nacjonalistów wzięło udział 300 osób.

Ugrupowania nacjonalistyczne organizują Rosyjski Marsz tradycyjnie 4 listopada, w Dniu Jedności Narodowej. Jest to jedno z najmłodszych rosyjskich świąt państwowych. Zostało ustanowione w grudniu 2004 r. Upamiętnia rocznicę wyzwolenia Moskwy spod polskich rządów w 1612 r. i zakończenia okresu zamętu (smuty), w jakim na przełomie XVI i XVII stulecia pogrążyła się Rosja.