Dziennik Gazeta Prawana logo

Odcięci od świata wyspiarze zabili Amerykanina. Policja szuka sposobu na zabranie zwłok

22 listopada 2018, 11:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wyspa Sentinel Północny
Wyspa Sentinel Północny/Shutterstock
26-letni Amerykanin John Allen Chau, który popłynął na wyspę na Oceanie Indyjskim, został tam zabity przez grupę rdzennych mieszkańców - myśliwych i zbieraczy, żyjących w pełnej izolacji od świata zewnętrznego. Policja szuka sposobu na zabranie z wyspy zwłok.

Wyspa Sentinel Północny (North Sentinel Island) zamieszkana przez Sentinelczyków jest częścią indyjskiego terytorium związkowego Andamanów i Nikobarów położonego na styku Zatoki Bengalskiej i Morza Andamańskiego. Obcym wstęp jest tam surowo wzbroniony. Wizyty z zewnątrz są ograniczone do rzadkich "podroży z podarunkami", podczas których niewielkie grupy przedstawicieli władz i naukowców pozostawiają wyspiarzom dary - banany i orzechy kokosowe.

Chau dostał się na wyspę nielegalnie, korzystając z pomocy rybaków, a ostatni odcinek pokonał kajakiem. Zabrał ze sobą podarunki, m.in. piłkę futbolową i rybę.

Policja przypuszcza, że wyspiarze zastrzelili Amerykanina z łuku, a ciało zakopali na plaży. Odzyskanie zwłok stanowi jednak problem, ponieważ Sentinel Północny jest objęty szczególną ochroną. Tamtejsi mieszkańcy żyją tak jak ich przodkowie przed tysiącami lat i nie tolerują obcych.

Szef policji Andamanów i Nikobarów, Dependera Pathak, poinformował w czwartek, że prowadzone są konsultacje z naukowcami, m.in. z antropologami i ekspertami ds. ludności plemiennej, a także z leśnikami. Chodzi o znalezienie sposobu na zabranie zwłok bez niedopuszczalnej ingerencji w życie wyspiarzy.

Ustalono, że Chau - podróżnik i chrześcijański misjonarz - nawiązał kontakt z mieszkańcami po dostaniu się na ich wyspę, ale w pewnej chwili któryś z wyspiarzy strzelił w jego kierunku z łuku. Amerykanin odpłynął wtedy do czekającej na niego w bezpiecznej odległości łodzi rybackiej, ale następnego dnia - 16 listopada - powrócił na wyspę.

Nie wiadomo, co konkretnie wtedy zaszło. Rankiem następnego dnia rybacy zobaczyli wyspiarzy zakopujących zwłoki Amerykanina na plaży.

Rybacy wrócili do Port Blair (stolicy Andamanów i Nikobarów) i powiedzieli przyjacielowi Chau, co zaszło, a ten powiadomił rodzinę Amerykanina.

Pięciu rybaków aresztowano pod zarzutem pomocy w nielegalnym dostaniu się na wyspę. Aresztowany został też przyjaciel Amerykanina, który pomagał w wynajęciu rybaków i lokalny przewodnik.

Nie wyklucza się, że motywem udania się Amerykanina na Sentinel Północny była chęć głoszenia Ewangelii. Chau zabrał tam ze sobą Biblię. Po incydencie z 15 listopada zapisał w notatkach, które pozostawił na łodzi rybackiej, że Biblia została przebita strzałą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj