Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjska ulica chce lidera, który "złamie zasady" [SONDAŻ]

8 kwietnia 2019, 13:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przeciwnicy Brexitu w Londynie
Przeciwnicy Brexitu w Londynie/Shutterstock
Brytyjczycy są sfrustrowani poczuciem braku wpływu na rzeczywistość i uważają, że parlament głównie utrudnia rozwiązywanie problemów. Ponad połowa z nich mówi o potrzebie "silnego lidera, który jest gotowy złamać zasady" - wynika z nowego badania Hansard Society.

Takie wnioski płyną z przeprowadzonego przez organizację - która do grona swoich sympatyków zaliczała m.in. byłych premierów Winstona Churchilla i Clementa Attlee - corocznego audytu brytyjskiego systemu politycznego w oparciu o badanie opinii publicznej na reprezentatywnej grupie 1198 osób.

"Opinia publiczna nie jest apatyczna wobec polityki, ale jest coraz bardziej niezadowolona z tego, jak działa nasz system rządzenia - do tego stopnia, że znaczne liczby (ankietowanych) są gotowe do rozważenia całkiem radykalnych rozwiązań, które zakwestionowałyby niektóre z podstawowych zasad naszej demokracji" - napisali w komentarzu dla dziennika "Times" autorzy raportu, Ruth Fox i Joel Blackwell.

Jak zaznaczyli, wyniki badania "nakreślają ostry obraz podejścia opinii publicznej do systemu rządów, polityków i partii".

"Jeśli nic się nie zmieni i nie dojdzie do kompleksowej reformy kultury i praktyki polityki reprezentatywnej, może to złożyć się na toksyczny przepis dla przyszłości brytyjskiej polityki" - ostrzegli.

72 proc. Brytyjczyków uważa, że system rządów wymaga "sporej" lub "bardzo poważnej" poprawy, a 50 proc. oceniło, że główne partie polityczne "nie są zainteresowane takimi ludźmi jak my", a jednocześnie 75 proc. uważa, że ugrupowania są tak podzielone wewnętrznie, że nie są w stanie służyć interesowi narodowemu.

Jednocześnie 66 proc. ankietowanych oceniło, że duże problemy, z którymi zmaga się kraj, nie mają jasnych rozwiązań, a 63 proc., że obecny system rządzenia sprzyja bogatym i mającym władzę.

Jak zaznaczyło Hansard Society, aż 54 proc. Brytyjczyków powiedziało, że Wielka Brytania potrzebuje "silnego lidera, który jest gotowy do złamania zasad", a 42 proc. oceniło, że można byłoby skuteczniej rozwiązywać problemy kraju, gdyby rząd nie musiał martwić się tym, czy ma większość w parlamencie.

Co ciekawe, pomimo dzielącego naród doświadczenia referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej w 2016 roku, 55 proc. ankietowanych uznało, że wyborcy powinni być częściej konsultowani w formie podobnych plebiscytów.

Autorzy sondażu zaznaczyli, że pomimo zaostrzających się opinii na temat systemu rządów, ogólny poziom zaangażowania w politykę - w tym deklaracje udziału w wyborach i zainteresowania polityką - pozostają na stabilnym poziomie.

Jednocześnie jednak aż 18 proc. - najwięcej od 15 lat - uznało, że nawet zaangażowanie polityczne nie może doprowadzić do żadnej realnej zmiany, a 47 proc. oceniło, że nie czuje, żeby miało realny wpływ na procesy podejmowania decyzji w kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj