Szef państwa ubiega się w nich o reelekcję, jednak sondaże nie dają mu szans na zwycięstwo. Jego przeciwnikiem jest komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski, który nie ma doświadczenia w polityce, lecz cieszy się największym poparciem Ukraińców.

Zwracając się do rodaków, prezydent przeprosił za to, czego nie udało mu się dotychczas zrobić. Najbardziej boli mnie to, że nie udało się zakończyć wojny, jednak klucz do pokoju nie znajduje się w naszych rękach. Przykre jest to, że miliony ludzi żyją w biedzie. Nie pokonaliśmy jeszcze następstw kryzysu, który wywołała rosyjska agresja – powiedział.

Poroszenko mówił również o niedostatecznych postępach w walce z korupcją. Polityka jest jednak sztuką możliwości. I jeśli nawet uwierzyć, że prezydent może wszystko, to nie może on wszystkiego zrobić od razu - podkreślił.

Wśród swoich sukcesów wymienił: wzmocnienie armii, podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, likwidację obowiązku posiadania wiz dla Ukraińców podróżujących do UE, utworzenie koalicji międzynarodowej na rzecz Ukrainy, sankcje wobec Rosji, uzyskanie autokefalii dla ukraińskiej Cerkwi oraz reformę decentralizacyjną.

Putin liczy na słabego, nieprzygotowanego i niekompetentnego nowicjusza na stanowisku prezydenta Ukrainy. (…) Ukrainie potrzebny jest przywódca, który może mu się sprzeciwić (…) i który zapewni nieodwracalność europejskiego i euroatlantyckiego kursu – oświadczył.

Poroszenko zaznaczył, że szanuje wybór ludzi, którzy poparli jego oponenta. Ocenił, że świadczy on o potrzebie odnowienia elit politycznych. Jesienią odbędą się wybory parlamentarne. I to one dają szansę, a nawet realną możliwość zwyciężania, formowania koalicji i tworzenia rządu. To tam leżą klucze do koniecznych zmian – powiedział.

Zdaniem prezydenta eksperymentowanie ze stanowiskiem szefa państwa i głównodowodzącego sił zbrojnych jest ryzykowne. Poroszenko wskazał też, że programie jego rywala nie ma mowy o członkostwie Ukrainy w UE, przez co – jak mówił – nie zdziwiło go poparcie okazywane Zełenskiemu przez rosyjskich polityków i ludzi z otoczenia zbiegłego do Rosji, obalonego w 2014 roku Wiktora Janukowycza. Ostrzegł, że w planach jego przeciwnika jest odwołanie lustracji oraz deklaracji majątkowych dla urzędników państwowych.

„Gdy przyjdziecie do urn, nie myślcie o Zełenskim. O Poroszence także nie myślcie. Myślcie o Ukrainie i o tym, jak ją zachować. Tak jak w 2014 roku zatrzymaliśmy Noworosję, tak proszę was teraz, byście nie dopuścili, by Ukraina stała się Małorosją – oświadczył Poroszenko.