Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja o wyborach na Ukrainie: Chciałoby się mieć nadzieję, że prezydent nie będzie należał do partii wojny

19 kwietnia 2019, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosja i Ukraina
Rosja i Ukraina/Shutterstock
Rosja chciałaby, aby przyszły prezydent Ukrainy "spojrzał w inny sposób" na perspektywy relacji z Moskwą, a także - by "całkowicie wykluczał jakiekolwiek siłowe metody" uregulowania sytuacji w Donbasie - oświadczył w piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

- powiedział Pieskow.

W komentarzu na dwa dni przed II turą wyborów prezydenckich na Ukrainie rzecznik Kremla zaznaczył, że nie odnosi się do nikogo z konkretnych kandydatów. - mówił Pieskow o postulatach rosyjskich.

Ocenił, że nikt z pretendentów nie przedstawił jasnej wizji dalszych relacji z Rosją. - powiedział. Jego zdaniem trzeba będzie jeszcze "pojąć i usłyszeć" koncepcje kandydatów dotyczące tych tematów.

Rzecznik Kremla wskazał, że nowy prezydent Ukrainy powinien . Nie są potrzebne - zapewnił - . Pieskow skomentował w ten sposób słowa prorosyjskiego ukraińskiego polityka Wiktora Medwedczuka, szefa administracji prezydenta Ukrainy w czasach, gdy był nim Leonid Kuczma.

Jednocześnie Pieskow potwierdził, że Medwedczuk prowadzi zabiegi w celu uwolnienia aresztowanych przez Rosję marynarzy Ukrainy. - zaznaczył. Pytany o to, czy marynarze po procesie w Rosji mogą zostać przekazani Ukrainie, rzecznik Kremla odparł, że . Powtórzył wcześniej wyrażany przez Rosję pogląd, że marynarze muszą stanąć przed sądem.

Medwedczuk w przeszłości uczestniczył m.in. w rozmowach o wymianie jeńców w konflikcie między prorosyjskimi separatystami a ukraińskimi siłami rządowymi w Donbasie. Na Ukrainie polityk ten uważany jest za lobbystę interesów Rosji; prezydent Putin jest ojcem chrzestnym jego córki.

24 marynarzy Ukrainy 25 listopada 2018 r. zostało aresztowanych przez siły rosyjskie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej na Morzu Czarnym. Władze Rosji twierdzą, że trzy niewielkie okręty, na których znajdowali się marynarze, przekroczyły nielegalnie granicę rosyjską.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj