"Członkowie czeczeńskich grup przestępczych wykazują ponadprzeciętną skłonność do eskalacji i przemocy. Coraz częściej są zamieszani w morderstwa" - cytuje "Spiegel" fragment 44-stronicowego raportu.

Jeszcze do niedawna Czeczeni byli klasyfikowani przez niemiecką policję jako "podwykonawcy" innych gangów. Obecnie sami specjalizują się w kilku branżach przestępczej działalności: handlu narkotykami, zorganizowanych rozbojach i wymuszeniach. Ten ostatni proceder często jest prowadzony pod przykrywką legalnych firm świadczących usługi ochroniarskie i windykację długów.

Za szczególnie niebezpieczne BKA uważa zjawisko polegające na celowym ubieganiu się przez czeczeńskie firmy o kontrakty ochroniarskie we wrażliwych z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego instytucjach. Na przykład w jednym z niemieckich krajów związkowych Czeczeni byli zatrudnieni przy pilnowaniu posterunku jednostki antyterrorystycznej policji SEK.

"Istnieje niebezpieczeństwo, że przestępcy z bliskości obserwują działania policyjne i docierają do wrażliwych informacji" - ostrzegają autorzy raportu.

Równie alarmujące - według BKA - są też bliskie związki czeczeńskich gangów ze środowiskami radykalnych islamistów. Według szacunków niemieckiej służby dotyczy to około jednej trzeciej członków grup przestępczych z Północnego Kaukazu.

Wzrost znaczenia czeczeńska mafia zawdzięcza wyjątkowej bezwzględności i wewnętrznej spójności. Jak wskazuje policja, nawet konkurujące między sobą organizacje są lojalne wobec siebie w obliczu zagrożenia ze strony śledczych. Właściwie uniemożliwia to pozyskanie informatorów z tego środowiska.

Zebrane dane są efektem ponad rocznej operacji o kryptonimie "Borste" (szczecina), w której współpracowali ze sobą oficerowie BKA, policji landowej, celnicy, służby wywiadowcze i Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF).

Dokładna liczba Czeczenów mieszkających w RFN jest trudna do oszacowania, ponieważ większość z nich to obywatele rosyjscy. Według BAMF w Niemczech przebywa około 50 tys. osób z Północnego Kaukazu, z czego około 80 proc. to Czeczeni.