Ten temat był także komentowany przez rosyjskich parlamentarzystów. Deputowany Władimir Dżabarow powiedział w czwartek, komentując plany USA wysłania sił do Polski i rozmieszczenia w Polsce eskadry bezzałogowych statków powietrznych, że Polska może być celem uderzenia odwetowego w razie ataku na Rosję.

Dżabarow jest wiceszefem komisji spraw zagranicznych wyższej izby parlamentu Rosji, Rady Federacji.

Inny deputowany, Władimir Szamanow, kierujący w Dumie Państwowej (niższej izbie parlamentu) komisją obrony, zapewnił, że Rosja ma do dyspozycji "szeroki arsenał" działań, które może podjąć w odpowiedzi na rozmieszczenie w Polsce eskadry statków powietrznych MQ-9.

Sytuacja zmierza w kierunku powtórzenia kryzysu karaibskiego. Jeśli wydaje im się, że takimi sposobami spróbują Rosję zastraszyć, to im się to nie uda - powiedział Szamanow. Zapewnił, że Rosja "będzie podejmować działania w odpowiedzi" i że dysponuje "wystarczająco szerokim arsenałem środków, które może zastosować".

Franc Klincewicz, który zasiada w komisji obrony Rady Federacji, również ostrzegł przed reakcją Rosji na MQ-9. Ta decyzja jeszcze bardziej zaostrzy sytuację na kontynencie europejskim, nie zmieniając zarazem w żadnym stopniu stosunku sił. Jest oczywiste, że podejmiemy wszelkie niezbędne działania w odpowiedzi - oświadczył parlamentarzysta w komentarzu na swoim Facebooku.

W środę oficjalnie poinformowano, że Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją obecność wojskową w Polsce, wynoszącą ok. 4500 rotujących się członków personelu wojskowego, o ok. 1000 dodatkowych żołnierzy. W podpisanej w Waszyngtonie przez prezydentów obu państw deklaracji dotyczącej współpracy obronnej zapisano m.in. utworzenie w Polsce Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA oraz eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA.