Mimo że na ten moment to umiarkowany wzrost, to Iran rozpoczął wyrywanie się z ograniczeń wzbogacania uranu, które zostały na niego nałożone - stwierdził minister w rządzie Benjamina Netanjahu. W ocenie Szteinica taki krok władz w Teheranie oznacza, że Iran odrzuca czerwone linie, które były uzgodnione i rozpoczął swój niełatwy marsz w kierunku broni jądrowej.

Wcześniej w niedzielę, to że Iran rozpoczyna wzbogacanie uranu powyżej poziomu ustalonego w układzie nuklearnym ogłosił rzecznik rządu w Teheranie Ali Rabiei. Jeśli jego sygnatariusze nie zezwolą na eksport irańskiej ropy, to Iran co 60 dni będzie dalej ograniczał swoje zobowiązania z umowy. Wiceszef MSZ Iranu Abbas Arakczi tłumaczył, iż jego kraj podjął takie działania ponieważ pozostali członkowie umowy nie pomogli Teheranowi w sprzedaży ropy. Ostrzegł, że jeśli taka sytuacja się utrzyma, to co 60 dni Iran będzie dalej ograniczał swoje zobowiązania wynikające z tego porozumienia. Podkreślił zarazem, że strona irańska chce utrzymać porozumienie nuklearne, ale jego postanowienia muszą być przestrzegane przez innych członków układu.

Arakczi uznał też, że władze w Teheranie dały wystarczająco dużo czasu dyplomacji, ale Europejczycy nie wypełnili swoich zobowiązań. Jego zdaniem ograniczanie ich przez Iran nie stanowi więc złamania międzynarodowego paktu nuklearnego z 2015 roku.

Prezydent Donald Trump wycofał USA w 2018 roku z paktu nuklearnego z Iranem, jednak pozostałe mocarstwa, które sygnowały te umowę, chcą ją utrzymać w mocy. Jest to bardzo trudne, bo Waszyngton nałożył sankcje na Iran i grozi takimi retorsjami wszystkim krajom i podmiotom, które tych ograniczeń nie będą respektować.

Administracja Trumpa chce odciąć Iran od światowego systemu finansowego i uniemożliwić mu eksport ropy. Europejskie państwa, które są stronami umowy, przekonywały jak dotąd Teheran, że zdołają obejść amerykańskie zakazy.

Iran zawiesił przestrzeganie niektórych zobowiązań wynikających z umowy nuklearnej już maju; jest to odpowiedź na jej wypowiedzenie przez Stany Zjednoczone i przywrócenie przez administrację Trumpa sankcji gospodarczych. Teheran zapowiedział też wtedy, że jeśli pozostałe strony umowy nie podejmą kroków chroniących jego gospodarkę przed skutkami amerykańskich sankcji, to w ciągu 60 dni zacznie wzbogacanie uranu.