Dziennik Gazeta Prawana logo

Bomba w Libanie zabiła posła

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W eksplozji samochodu pułapki w pobliżu hotelu Metropolitan w centrum Bejrutu zginęło dziewięć osób. Rannych jest około 30 osób. Wśród śmiertelnych ofiar jest chrześcijański deputowany Antoine Ghanem. Po eksplozji spłonęły stojące w pobliżu samochody.

Terroryści przeprowadzili zamach sześć dni przed sesją parlamentu, na której mają się odbyć wybory nowego prezydenta Libanu. Deputowany Butros Harb, członek rządzącej większości i kandydat na urząd prezydencki, nazwał wybuch próbą sabotowania wysiłków na rzecz wyjścia z kryzysu wyborczego. Zamach na deputowanego potępił Biały Dom, podkreślając, że "USA stoją u boku narodu libańskiego, walczącego o wolny i demokratyczny kraj".

Zabity poseł jest ósmym libańskim parlamentarzystą antysyryjskim zabitym w zamachu od 2005 roku. Sytuacja w kraju, gdzie krzyżują się wpływy syryjskie, sunnickie, szyickie i chrześcijańskie, jest napięta od końca listopada ubiegłego roku, gdy w zamachu zginął chrześcijański minister przemysłu Pierre Dżemajel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj