P - pisze monachijski dziennik.
- opisują swoje wrażenia z Warszawy Joachim Kaeppner i Christian Mayer.
Przypominają, że wiele dzieci - niektóre młodsze niż 15-letnie - brały udział w Powstaniu. Zarówno dziewczęta, jak i chłopcy pełnili funkcje łączników i brali udział w walkach. Mały Powstaniec należy do najczęściej fotografowanych motywów w Warszawie.
- tłumaczy lewicowo-liberalna gazeta.
Słowa "Chcieliśmy być wolni i wolność sobie zawdzięczać" umieszczone nad drzwiami prowadzącymi do wnętrza muzeum można zrozumieć tylko pod warunkiem, jeśli się zna historię Polski. Dwa razy została ona wymazana z map. Po raz pierwszy w XVIII wieku, kiedy państwo podzieliły między siebie Rosja, Prusy i Austria. Po raz drugi w 1939 roku, kiedy napadnięta przez Hitlera i Stalina przestała istnieć - wyjaśniają autorzy relacji.
- relacjonuje "SZ".
Polacy nie zapomnieli też jednak o postawie ZSRR. Stalin nie interweniował, by wesprzeć powstanie. Przez dziewięć tygodni, długich jak wieczność, Armia Krajowa walczyła samotnie z Niemcami. Armia Czerwona nie przybyła na ratunek. Stalin odmówił nawet aliantom zezwolenia na lądowanie po stronie sowieckiej.
Opieszałość Armii Czerwonej początkowo miała swoje uzasadnienie. Na przedpolach Warszawy cztery pospiesznie rozmieszczone niemieckie dywizje pancerne odepchnęły sowieckie czołgi. Dokładnie 1 sierpnia, kiedy wybuchło Powstanie. Niemiecka machina wojenna wciąż była zdolna do kontrataku. U bram Warszawy ofensywa Bagration została wyhamowana. Powstańcy o tym nie wiedzieli. Dopiero w ciągu następnych kilku tygodni Stalin zdał sobie sprawę, że może spokojnie przyglądać się, jak Niemcy eksterminują polskich antykomunistów.
Historyk wojskowości Karl-Heinz Frieser napisał w jednej z książek: "Początkowo Sowieci chcieli opanować Warszawę, ale nie mogli; później mogli opanować Warszawę, ale nie chcieli".
W Anglii, gdzie zdesperowany polski rząd emigracyjny nie mógł zapobiec tragedii, George Orwell, przepowiadał: "To degradacja Polski do roli państwa wasalnego". Co prawda Winston Churchill zapewniał Polaków na emigracji, że nie zostawi Polski w potrzebie, ale alianci zachodni nie zdołali ocalić Polski w 1939 roku i nie zrobili tego w 1944 roku.
- pisze "SZ".
- z zaskoczeniem konkludują reporterzy "Sueddeutsche Zeitung".