Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawny PR i grupy najemników. Tak Rosja coraz bardziej kontroluje Afrykę

14 sierpnia 2019, 14:24
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kreml, Moskwa
Kreml, Moskwa/Shutterstock
Rosja w coraz większym stopniu kontroluje Afrykę, choć nie chce tego przyznać - zauważyła amerykańska telewizja CNN, publikując wyniki wielomiesięcznego dziennikarskiego śledztwa w sprawie działań rosyjskich najemników w państwach afrykańskich.

Rosyjscy najemnicy są obecni w Republice Środkowoafrykańskiej i nie jest to wcale tajemnicą: na ulicach są rozklejone plakaty z hasłem "Rosja - ramię w ramię z waszą armią!", w miejscowym radiu można usłyszeć rosyjskie ballady i lekcje rosyjskiego - relacjonuje CNN. Rekruci są nauczani w języku rosyjskim obsługi rosyjskiej broni. Rosja zwiększa swoje wpływy w regionie oraz wzmacnia swoją pozycję dzięki najemnikom i sprawnemu PR-owi - kontynuuje portal.

CNN podaje, że działania te są finansowane przez Jewgienija Prigożyna, nazywanego przez rosyjskie media "kucharzem Putina". Prigożyn od dawna wymieniany jest wśród osób powiązanych z działalnością rosyjskich najemników z tzw. grupy Wagnera w Syrii, Afryce i na Ukrainie.

W skład konglomeratu Prigożyna wchodzi firma Lobaye Invest, która finansuje stację radiową w Republice Środkowoafrykańskiej i szkolenie rekrutów przez grupę składającą się z ok. 250 rosyjskich najemników - pisze CNN. Według portalu ich liczba ma się jeszcze zwiększyć. W zamian za szkolenia Lobaye Invest posiada koncesje na wydobycie diamentów i złota w tym bogatym w zasoby kraju. Podobne koncesje najemnicy mają w Sudanie, a w Syrii otrzymują procent z obrotu ropą w zamian za ochronę pól naftowych.

Telewizji CNN udało się porozmawiać z byłym rosyjskim najemnikiem, który walczył w Czeczenii i Syrii. Rozmówca, zastrzegając sobie anonimowość, przekazał, że był opłacany przez tzw. grupę Wagnera. - oznajmił. Kreml nie podziela jednak tego stanowiska. W czerwcu Putin, mówiąc o najemnikach w Syrii, oświadczył:

CNN podaje, że siedziba rosyjskich najemników w RŚA mieści się w Berengo, na terenie dawnej rezydencji dyktatora Jean-Bedel Bokassy. Portal przypomina, że w 2017 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała zgodę na przeprowadzenie przez Rosję misji szkoleniowej w RŚA.

Dziennikarze amerykańskiej telewizji rozmawiali z Walerijem Zacharowem, odpowiadającym za misję szkoleniową byłym oficerem wywiadu, który w latach 90. prowadził działania w Czeczenii. - podkreślił rozmówca CNN. - dodał. Zacharow określił instruktorów jako "rezerwistów". Nie przekazał informacji w sprawie tego, kto wysłał "instruktorów" ani kto ich opłaca. Zacharow powiedział CNN, że pracuje jako doradca ds. bezpieczeństwa prezydenta RŚA Faustina-Archange'a Touadery. Zapewnił, że grupa Wagnera nie prowadzi działań w RŚA. - zapewnił.

W Rosji działalność najemnicza jest zakazana. CNN dotarła jednak do dokumentów, które świadczą o tym, że Zacharow był opłacany przez jedną z firm należących do Prigożyna. Prezydent Touadera w rozmowie z CNN zapewnił, że nie ma powiązań między "wsparciem" ze strony Rosji w ramach szkoleń wojska i "innymi sektorami". Jednak według dokumentów, do których dotarła stacja, Lobaye Invest otrzymała prawo do poszukiwania diamentów i złota na terenie siedmiu złóż.

Dziennikarze CNN udali się do jednej z kopalni, około dwóch dni jazdy od stołecznego Bangi. Na miejscu nastoletni Rodriguez powiedział im, że Rosjanie zaczęli przyjeżdżać tam ok. 1,5 roku temu. CNN zaznacza, że również wtedy zaczęli do RŚA przyjeżdżać rosyjscy "instruktorzy". Podczaas pobytu na miejscu dziennikarzy w kopalni pracowali jedynie miejscowi. Rozmówca stacji zaznaczył, że obecnie kilkaset tamtejszych mieszkańców pracuje w kopalni dla Rosjan, a wszystko, co uda się znaleźć, musi być im przekazane.

W związku z działaniami Rosji w tym regionie Afryki zaniepokojenie wyraziły USA i Francja, której kolonią była RŚA. Dowódca sił amerykańskich w Afryce gen. Stephen Townsend określił najemników w Berengo mianem "quasi-wojskowych" i blisko powiązał ich z Kremlem.

Podczas gdy Rosja zwiększa swe znaczenie w Afryce, USA zmniejszają liczebność swych wojsk na tym kontynencie - zaznacza CNN. Moskwa posiada już ok. 20 porozumień wojskowych z afrykańskimi państwami - informuje portal. Z opublikowanej mapki wynika, że są wśród nich: Libia, Czad, Sudan, Sudan Południowy, Republika Środkowoafrykańska, Republika Konga, Demokratyczna Republika Konga, Zambia, Zimbabwe, RPA i Madagaskar.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj