Dziennik Gazeta Prawana logo

Johnson: Tusk zostanie Mr No Deal, jeśli nie zgodzi się na zmianę umowy

24 sierpnia 2019, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Boris Johnson
Boris Johnson/PAP/EPA
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson w sobotę po przylocie do Biarritz na szczyt G7 ostrzegł szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, że będzie on znany jako Mister No Deal, jeśli nie zgodzi się na zmianę porozumienia o brexicie.

- powiedział dziennikarzom brytyjski premier.

Johnson odpowiedział w ten sposób na wcześniejszy tweet Tuska, w którym przewodniczący RE wyraził nadzieję, że Johnson "nie przejdzie do historii jako +Mr No Deal+". "UE jest gotowa na wysłuchanie skutecznych, realnych pomysłów, możliwych do zaakceptowania przez wszystkie kraje członkowskie, w tym Irlandię, jeżeli i wówczas gdy rząd Wielkiej Brytanii okaże gotowość do ich przedstawienia" - napisał na Twitterze Tusk. Zapowiedział też, że w niedzielę spotka się z Johnsonem na marginesie szczytu G7.

Tomorrow I meet PM @BorisJohnson. I hope that he will not like to go down in history as “Mr. No Deal”. The EU is ready to listen to operational, realistic ideas acceptable to all Member States including Ireland, if and when the UK government is ready to put them on the table.

Donald Tusk (@eucopresident) August 24, 2019

Szef brytyjskiego rządu domaga się od strony unijnej renegocjacji porozumienia o brexicie, w tym usunięcia z niego zapisu o tzw. backstopie. Jest to awaryjne rozwiązanie mające nie dopuścić do przywrócenia twardej granicy (kontrolowanej i chronionej przez służbę celną i policję) między należącą do Unii Europejskiej Irlandią a Irlandią Północną, stanowiącą część Zjednoczonego Królestwa.

Dziennikarze pytali też Johnsona, czy podczas rozpoczynającego się w sobotę po południu we francuskim Biarritz szczytu G7 zaapeluje do prezydenta USA Donalda Trumpa o nieeskalowanie wojny handlowej z Chinami. Johnson odpowiedział: "jasne".

Szef brytyjskiego rządu zaznaczył, że dla niego priorytetową kwestią jest "stan światowego handlu". "Jestem bardzo zaniepokojony tym, co się dzieje, wzrostem protekcjonizmu, cłami" - wskazał.

Szczyt w Biarritz potrwa do 26 sierpnia i będą na nim obradować przywódcy USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Japonii, Włoch i Kanady oraz UE. Liderzy mają rozmawiać o wyzwaniach w dziedzinie gospodarki, polityki zagranicznej i ochrony środowiska, a przewodnim tematem szczytu ma być zwalczanie nierówności. Dyskusje mają dotyczyć m.in. stosunków z Iranem, Rosją i Koreą Północną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj