Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump chce jeszcze w tym roku spotkać się z Kimem

13 września 2019, 06:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
Donald Trump/Shutterstock
Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek dziennikarzom, że jeszcze w tym roku chciałby się spotkać z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. Poinformował także, że ma już 15 kandydatów na nowego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego.

Od czerwca 2018 roku Trump i Kim spotkali się już trzykrotnie. Ostatni raz 30 czerwca br. w strefie zdemilitaryzowanej między Koreami. Obaj przywódcy uzgodnili wówczas, że USA i Korea Północna w ciągu tygodni wznowią robocze negocjacje nuklearne.

Negocjacje te załamały się po fiasku lutowego szczytu z udziałem Trumpa i Kima w stolicy Wietnamu, Hanoi. Waszyngton domaga się "całkowitej, możliwej do zweryfikowania i nieodwracalnej denuklearyzacji" komunistycznej Korei Płn., a Pjongjang naciska na zniesienie nałożonych na niego przez Radę Bezpieczeństwa ONZ sankcji gospodarczych.

Analitycy polityczni uważają, że usunięcie przez Trumpa Johna Boltona ze stanowiska doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego może pomóc Stanom Zjednoczonym we wznowieniu rozmów z Pjongjangiem, ale nie ułatwi im osiągnięcia głównego celu, jakim jest przekonanie władz KRLD do rezygnacji z broni nuklearnej.

Podczas czwartkowej rozmowy z dziennikarzami Donald Trump powiedział, że ma już 15 kandydatów na miejsce Boltona. Jeszcze w środę - jak zauważa agencja Reutera - wspominał o pięciu. - - stwierdził w czwartek prezydent. Poinformował, że decyzję, kto będzie jego nowym doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, ogłosi prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.

Prezydent wykluczył, by to stanowisko jako dodatkową funkcję mógł przejąć sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Trump powiedział, że Pompeo jest "fantastycznym" szefem dyplomacji. - - podkreślił prezydent, choć - jak dodał - nie we wszystkich.

Donald Trump zażądał dymisji Johna Boltona, gdyż "mocno nie zgadzał się" z nim w wielu kwestiach. Również Pompeo wspomniał, że dosyć często różnice poglądów dzieliły go z Boltonem.

Trump odniósł się także do informacji portalu Politico, który napisał wcześniej w czwartek, że najprawdopodobniej to Izrael odpowiada za miniaturowe urządzenia podsłuchowe, jakie eksperci ministerstwa bezpieczeństwa narodowego znaleźli "w pobliżu Białego Domu i innych wrażliwych lokalizacji w mieście Waszyngton".

Amerykański prezydent powiedział, że nie wierzy by Izrael szpiegował w USA.

Rząd Izraela zdementował doniesienia portalu Politico. - - zapewniło biuro premiera Benjamina Netanjahu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj