Dziennik Gazeta Prawana logo

Konna pielgrzymka Kim Dzong Una na "świętą górę" reżimu. Internauci porównują ją do "Gry o tron"

16 października 2019, 13:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zimowa wyprawa Kim Dzong Una
Zimowa wyprawa Kim Dzong Una/PAP/EPA
Kim Dzong Un konno pojechał na szczyt "świętej góry" komunistycznej dynastii, rządzącej Koreą Północną. Zdaniem analityków, taka forma wyprawy może oznaczać ważną zmianę w polityce reżimu. Tymczasem zwykli internauci kpią z dyktatora, porównując jego podróż do popularnych seriali.

Kim Dzong Un na białym koniu wjechał na górę Paektu, która jest jednym z ważniejszych symboli rządzącej dynastii. To tam miał się urodzić syn Kim Ir Sena i to stamtąd Kim Ir Sen miał dowodzić armią partyzantów, walczących z Japończykami. Kim - jak przypomina "Guardian" - takie "pielgrzymki" odbywał przed każdą ważną akcją rężimu - czy to przed próbami broni atomowej, czy to przed negocjacjami z USA i sąsiadami z południa.

12681294-kim-dzong-un.jpg
Kim Dzong Un

Tym razem to też zapowiedź zmian. "Wszyscy urzędnicy i wojskowi, którzy towarzyszyli przywódcy na szczycie góry Paektu i obserwowali jego samotne medytacje zostali z radością przekonani, że nadejdzie wielka operacja, która zadziwi świat i popchnie koreańską rewolucję krok naprzód" - czytamy w oficjalnym komunikacie władz. Na razie jednak analitycy nie wiedzą, czy to oznacza dalsze negocjacje i łagodzenie napięć w regionie, czy też Kim doprowadzi do kolejnych prób atomowych.

12681262-kim-dzong-un-na-koniu.jpg
Kim Dzong Un na koniu

Tego problemu nie mają internauci. Kpią z północnokoreańskiego dyktatora, porównując jego konną przejażdżkę do scen z "Gry o tron". Nazywają go "Królem Północy" i piszą, że "zima nadciąga"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło guardian.co.uk
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj