Clarka złapała hotelowa ochrona, potem zajęła się nim policja. I wydało się, dlaczego zamordował kaczora. "Był prawdopodobnie bardzo pijany" - mówi telewizji Fox News sierżant John Wuorinen z policji w Saint Paul. Wkrótce stanie przed sądem i odpowie za brutalne traktowanie zwierząt. Może za kratkami spędzić dwa lata i zapłacić 5 tys. dolarów grzywny.
Ludzie z towarzystwa ochrony zwierząt proszą dyrekcję hotelu, by zastanowiła się nad zrezygnowaniem z kaczek w sadzawce, bo podobne przypadki mogą się powtórzyć. A jak chcą mieć jakieś zwierzątka w hotelowym basenie, mogą tam trzymać rybki.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.