Szczegółowa wiedza tego informatora, w tym dokładny opis miejsca przebywania Bagdadiego, okazały się kluczowe dla operacji z piątku - uważają cytowane w środę przez "Washington Post" źródła.

Informator miał być na miejscu podczas ataku amerykańskich służb specjalnych w Idlibie, w północno-zachodniej Syrii. Potajemnie ewakuowano go z tej prowincji dwa dni później, wraz z rodziną.

Narodowości mężczyzny nie ujawniono. Oczekuje się, że dostanie część lub całość nagrody o wartości 25 mln USD, którą Amerykanie wyznaczyli za głowę Bagdadiego.

Jedno z trzech źródeł "WP" przekazało, że jest on sunnitą i Arabem. Wcześniej był członkiem IS, ale obrócił się przeciwko tej organizacji, gdyż jej bojownicy zabili jego krewnych.

Agent długo miał być kontaktem dowodzonych przez Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Kurdyjscy przywódcy przekazali jednak kontrolę nad nim służbom amerykańskim. Te - według źródeł - tygodniami sprawdzały, czy można mu zaufać. Jego stosunek do misji opisywano jako entuzjastyczny.

Informator miał pomóc Bagdadiemu przedostać się do Idlibu. Dostarczał też osobistych szczegółów o przywódcy IS, np. że terrorysta zawsze podróżuje z ładunkiem wybuchowym przy pasie. Lider IS ufał mu na tyle, że pozwalał mu na eskortowanie członków swojej rodziny.

Mimo szczegółowych informacji operacja zabicia przywódcy IS kilkukrotnie była odwoływana - podały źródła.

Ani Pentagon, ani Biały Dom nie potwierdzają oficjalnie pomocy ze strony informatora z otoczenia Bagdadiego.

W poniedziałek dowódca SDF Mazlum Abdi mówił stacji NBC News, że znaleźć trop Bagdadiego pomógł Amerykanom jeden z informatorów. Dodał też, że w celu potwierdzenia DNA szefa IS z kryjówki terrorysty wykradziono jego bieliznę.

W niedzielę prezydent USA Donald Trump poinformował o śmierci przywódcy IS. Bagdadi - jak mówił - wysadził się w powietrze podczas operacji amerykańskich sił specjalnych w północno-zachodniej Syrii, gdy zorientował się, że nie zdoła umknąć amerykańskim żołnierzom.

Bagdadi był przywódcą IS od 2010 roku, kiedy organizacja ta była jeszcze gałęzią Al-Kaidy w Iraku. W szczytowym okresie kontrolowała ona tereny od północy Syrii wzdłuż rzek Tygrys i Eufrat do obrzeży stolicy Iraku, Bagdadu. Jednak porażki IS w Mosulu w Iraku i w Ar-Rakce w Syrii w 2017 roku spowodowały sukcesywny upadek samozwańczego kalifatu o nazwie Państwo Islamskie. Bagdadi stał się uciekinierem.