Dziennik Gazeta Prawana logo

Walka z globalnym ocieplaniem klimatu. Nowa KE bierze się za transport

15 grudnia 2019, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miasto, droga, ulica, samochody
Miasto, droga, ulica, samochody/Shutterstock
Aby zahamować dalsze ocieplanie się klimatu, obostrzenia dotyczące samochodów, statków i samolotów stają się koniecznością. Zajmie się tym nowa Komisja Europejska. 

W ostatnich dekadach emisje dwutlenku węgla udało się ograniczyć w Europie w niemal każdej dziedzinie gospodarki – jedynym wyjątkiem pozostał transport. A to dlatego, że ten sektor, w odróżnieniu od przemysłu i energetyki, nie był do tej pory zbyt mocno regulowany. Europa ma potężny przemysł motoryzacyjny, który twardo broni swoich interesów. Ograniczenia w transporcie budzą także kontrowersje, więc politycy, domagający się od Kowalskiego i Schmidta zmian codziennych przyzwyczajeń, nawet na rzecz tak szczytnych celów jak walka ze zmianami klimatycznymi, są przegrani.

Ale by zahamować dalsze ocieplanie się klimatu, obostrzenia w transporcie są koniecznością. Zajmie się tym nowa Komisja Europejska, która zobowiązała się do prowadzenia ambitnej zielonej polityki. – Energetyka i przemysł to obszary, w których w ciągu ostatniej dekady udało się znacząco ograniczyć emisje gazów cieplarnianych. Czas na transport – przekonuje Rafał Bajczuk, reprezentujący w Polsce brukselską organizację Transport & Environment. I dodaje, że to właśnie samochody, statki i samoloty odpowiadają za jedną czwartą emisji dwutlenku węgla, podtlenku azotu czy metanu. Energetyka wypuszczała do atmosfery w 1990 r. 62 proc. gazów cieplarnianych, w 2017 r. – 54 proc. Z kolei transport 30 lat temu odpowiadał za 15 proc. gazów cieplarnianych, obecnie – za 25 proc.

O tym, jak dużym wyzwaniem staje się transport, świadczy najnowszy ranking największych emitentów CO2 w Europie, w którym po raz pierwszy znalazło się przedsiębiorstwo transportowe. Chodzi o operatora statków kontenerowych Mediterranean Shipping Company (MSC), który z emisją na poziomie 11 mln ton dwutlenku węgla uplasował się na ósmej pozycji w zestawieniu. Jak szacuje organizacja Transport & Environment, emisje ze statków przywożących towary do Polski były w zeszłym roku większe niż CO2 wyprodukowane przez wszystkie auta jeżdżące po Warszawie. Co więcej, transport morski w Holandii, Belgii oraz Norwegii odpowiadał w zeszłym roku za ilość równą tej wyemitowanej przez wszystkie samochody w tych państwach.

W rankingu największych trucicieli przed MSC, szwajcarsko-włoskim przedsiębiorstwem żeglugowym, znalazło się siedem elektrowni węglowych: sześć niemieckich i jedna polska. Zestawienie na dziesiątym miejscu zamykają linie lotnicze Ryanair.

Stygmatyzacja diesla

W pierwszej kolejności UE zabierze się za ruch drogowy, który odpowiada za jedną piątą emisji CO2 wytworzonego przez transport. W ocenie Bajczuka będzie to oznaczać przede wszystkim przestawienie się firm motoryzacyjnych na produkcję samochodów elektrycznych, a w dalszej przyszłości zasilanych wodorem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj