Wielki A 320 linii All Nippon Airways, na którego pokładzie było 165 osób, leciał z zachodniej Japonii do Osaki. Nie wiadomo dlaczego pilot zignorował polecenia kontrolera lotu i lądował nie na tym pasie, na którym powinien. Na drugim końcu pasa szykował się do startu samolot linii JAL.
Samoloty nie zderzyły się tylko dzięki błyskawicznej reakcji pilota JAL. Widząc, że leci na niego inna maszyna, zjechał z pasa i uniknął kolizji. Szczęśliwie nikomu nic sie nie stało.
Japońskie władze wyjaśniają, jak doszło incydentu. Przesłuchują kontrolerów, a później tłumaczyć się będzie roztargniony pilot.