Takich gróźb jeszcze nie było. "Jeśli chcecie uniknąć trzeciej wojny światowej, musicie pomóc przeszkodzić Iranowi w zdobyciu broni atomowej" - tymi słowami prezydent USA George Bush zwrócił się do międzynarodowych przywódców. To najpewniej odpowiedź na doniesienia, że Rosja chce dostarczać paliwo do irańskiej elektrowni jądrowej w Buszerze.
Choć prezydent Rosji Władimir Putin nie powiedział wprost, że Rosja sprzeda paliwo Iranowi, USA zareagowały bardzo ostro. Słowa Busha można interpretować jako groźbę dla państw, które będą wspierać Teheran w jego dążeniu do zdobycia broni atomowej.
Prawdopodobnie na to właśnie czekał Putin. Niektórzy analitycy uważają bowiem, że Rosja opóźnia budowę irańskiego reaktora, obawiając się ostrej międzynarodowej reakcji, gdy paliwo do Buszeru faktycznie trafi.
Teraz pozostaje czekać na odpowiedź, co zrobi Moskwa: czy zrezygnuje ze swoich deklaracji wobec Teheranu, czy też będzie dążyć do nowej zimnej wojny?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|