Dramatyczna fala samobójstw wśród byłych żołnierzy USA. Od 2005 roku życie odbiera sobie średnio siedemnastu wojskowych dziennie - donosi amerykańska sieć telewizyjna CBS. Oznacza to, że z własnej ręki ginie dwa razy więcej żołnierzy niż cywilów.
Statystyki wskazują, że na 100 tysięcy osób w wieku 20-24 lata zabija się przeciętnie dziewięć osób.
"Wśród ludzi, którzy wyszli z wojska, ta liczba sięga niemal dwudziestu na sto tysięcy. Możemy chyba już mówić o epidemii" - uważa społeczny rzecznik praw weteranów Paul Sullivan.
W USA żyje obecnie 25 milionów weteranów wojen. Wśród nich jest 1,6 miliona tych, którzy służyli w Iraku i Afganistanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|