W artykule redakcyjnym opiniotwórcza gazeta, która często krytycznie ocenia politykę historyczną władz Rosji, wyraża opinię, że słowa Zełenskiego "wypaczyły historię". Zełenski powiedział, że do wojny przyczyniła się zmowa totalitarnych reżimów, która doprowadziła do wybuchu II wojny światowej i pozwoliła nazistom uruchomić śmiercionośną machinę Holokaustu.

Reklama

Jednakże - piszą "Wiedomosti" - "nie jest raczej uzasadnione obciążanie ZSRR odpowiedzialnością za Holokaust". Dziennik argumentuje, że "antysemityzm był częścią składową ideologii nazizmu" i że decyzja o masowej zagładzie Żydów została podjęta w styczniu 1942 roku, podczas trwającej już wojny Niemiec hitlerowskich ze Związkiem Radzieckim.

Dziennik ocenia, że trwają obecnie "nowe wojny pamięci", podczas których strony "uciekają się do spekulacji historycznych, próbując wykorzystać dramatyczne karty historii do celów politycznych".

"Wiedomosti" wskazują, że władze Polski "nazywają ZSRR sojusznikiem Niemiec w 1939 roku", z kolei władze Rosji "zarzuciły Polsce sprzyjanie nazistowskiej okupacji Czechosłowacji w marcu 1939 roku". Kreml uważa, że "zwycięstwo (w II wojnie) usprawiedliwia przedwojenną dyplomację (Józefa) Stalina, i ostro reaguje na próby obciążenia ZSRR odpowiedzialnością za wydarzenia jesieni 1939 roku" - przypomina dziennik. Teraz - zauważa - do tego sporu "włączył się Zełenski".

Zdaniem gazety "wojny pamięci" są "drogą donikąd", która jest szkodliwa dla relacji między krajami. Przekształcają one przeszłość "w pole konfrontacji ideologicznej i politycznej" pomiędzy państwami - wskazują "Wiedomosti".

Takie "wojny pamięci" również "przeszkadzają w obiektywnych badaniach specjalistów nad historią" - ostrzega dziennik - bo "bezstronne prace mogą stać się podstawą oskarżeń o brak patriotyzmu".

"Jest obraźliwy dla dziesiątków milionów Rosjan"

Kategorycznie nie zgadzamy się z tą wypowiedzią. Prezydent Ukrainy solidaryzuje się w niej z nadzwyczaj błędnym, w naszej ocenie, punktem widzenia władz polskich - powiedział we wtorek Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Jak dodał chodzi o punkt widzenia, "jaki jest obraźliwy dla dziesiątków milionów Rosjan i obywateli krajów Wspólnoty Niepodległych Państw, których rodzice, dziadowie i krewni oddali życie za wyzwolenie Europy, w tym Polski, od faszyzmu".

Rzecznik Kremla powiedział, że władze Rosji "nie akceptują" wypowiedzi Zełenskiego i "uważają ją za błędną". Nie odpowiedział jednocześnie na pytanie, czy słowa ukraińskiego przywódcy wpłyną na relacje między Moskwą i Kijowem. Ocenił, że w tych relacjach "daleko jest jeszcze do trwałej tendencji do normalizacji".

Prezydent Ukrainy wziął w poniedziałek udział w obchodach w Polsce 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. W trakcie wizyty w Polsce Zełenski powiedział m.in., że "naród polski pierwszy odczuł na sobie konsekwencje zbrodniczego spisku reżimów totalitarnych".