Para Rosjan uciekła do Holandii dwa lata po zestrzeleniu nad Ukrainą przez prorosyjskich separatystów samolotu Malaysia Airlines. Jak informuje w sobotnim wydaniu dziennik „De Volkskrant” dwa lata wcześniej przypadkowo otrzymali informacje o osobach, które miały być zamieszane w zestrzelenie samolotu MH17.
Według gazety para nie poinformowała holenderskich służb o swojej wiedzy od razu po przybyciu do Niderlandów. - czytamy w artykule.
Choć informacje, jakie Rosjanie przekazali prokuraturze mogą być prawdziwe, co potwierdził dziennikowi prokurator Joris Beliën, to służby imigracyjne odrzuciły ich wniosek o azyl.
Historia jest traktowana przez IND jako niewiarygodna, przede wszystkim dlatego, że para nie podzieliła się informacjami od razu po przybyciu do Holandii.
Media krytykują decyzję
– napisał z kolei „De Volkskrant”.
Anonimowi pracownicy holenderskich służby (AIVD) przyznają w rozmowie z dziennikiem, że nie rozumieją decyzji IND. – cytuje pracownika AIVD gazeta.
IND i prokuratura odmówiły komentarza. Dziennik informuje, że Rosjanie przebywają obecnie w Niderlandach nielegalnie.