Kongres USA był twardy przez prawie rok. Stawiał Bushowi twarde warunki: przyznamy dodatkowe fundusze na działania wojenne w Afganistanie i Iraku, jeśli administracja prezydenta wyznaczy wreszcie terminarz wycofania amerykańskich wojsk znad Tygrysa. I na słowach się skończyło. Bush, choć żadnych terminów nie wyznaczył, pieniądze dostał.

Środki na cele wojenne znalazły się w zbiorczej ustawie przyznającej w sumie 556 miliardów dolarów na finansowanie działalności większości resortów rządowych w roku podatkowym 2008, trwającym do końca września 2008 roku. Nie obejmuje ona normalnego, pozawojennego budżetu Pentagonu w wysokości 460 miliardów dolarów, który uchwalony został już wcześniej.